Co jeśli nie pierniki, czyli co pieczemy na święta?

ciasto-swiateczne-kuchnia

Na zewnątrz ciemno, zimno i wietrznie. Zziębnięta zaglądam przez okno do domu, gdzie przez uchyloną firankę widać stłoczoną przy stole rodzinę – babcię z wnukami. Wszyscy w skupieniu wycinają i dekorują pierniki. Nosy dzieci są ubrudzone mąką, a we włosach babci widać siwiznę. Tą prawdziwą i tą mąkową.

Wchodzę do środka. Ciepło wydobywające się z piekarnika rozgrzewa moje zziębnięte ręce, gdy siadam na kuchennym krześle. Śmiech dzieci i zapach przypraw korzennych napawają moje serce rodzinnym ciepłem. Nikt nie przejmuje się tym, że kolorowy lukier nie tworzy idealnych wzorów, bo i tak liczy się co innego: kultywowanie świątecznych tradycji i wspólnie spędzony czas. Czas, który za jakiś czas pozostanie najwspanialszym wspomnieniem z dzieciństwa. Z przyjemnością napawam się to chwilą…

najlepszy-zawijany-makowiec-boze-narodzenie

dziecko-piecze-ciasto-stroj-mikolaja

dziecko-walkuje-ciasto-swieta

Tak właśnie wyobrażam sobie tradycyjne pieczenie świątecznych pierniczków.

Wyobrażam, bo w moim rodzinnym domu nie było takiego zwyczaju. U nas wspólne pieczenie “na święta” oznaczało siłowanie się z maszynką do mielenia sera i maku, ucieranie w wielgachnej makutrze margaryny z cukrem i oblizywanie drewnianej pałki. O dekorowaniu wypieków nikt nie myślał. No, może jedynie mama, która czasem robiła czekoladową polewę na makowca. O ile zdążyła, zanim jakiś łakomczuch się do niego dobrał.

Kiedy Mati miał 2 lata, oczarowana blogami pełnymi relacji z rodzinnego dekorowania pierników, usiłowałam zaprowadzić tradycję bożonarodzeniowego pierniczenia w mojej rodzinie. Pierniki wyszły całkiem kształtne, ale na dekorowanie ich lukrem zabrakło mi sił. Zgodnie z instrukcjami w przepisie, odczekałam tydzień, zanim zaczęliśmy je jeść, ale i tak były twarde jak kamień. Po miesiącu nadal można było wbijać nimi gwoździe…

Po tych nieudanych próbach wróciłam do rodzinnej tradycji świątecznych wypieków.

Makowiec na święta to nasza tradycja

Mogłabym zrobić makowiec na kruchym spodzie. Taki, jaki robiła moja mama. Ja jednak wolę drożdżowego zawijańca z makiem, bo to ciasto, które zachwyca (zobacz). Kto widzi je u nas w domu pierwszy raz, zawsze wzdycha z podziwem. Prawda jest taka, że nie ma czego podziwiać, bo taki makowiec jest dziecinnie prosty, a jego wykonanie zajmuje co najwyżej pół godziny (nie licząc oczywiście czasu pieczenia).

Oszałamiające wypieki w kształcie choinki czy gwiazdy wyglądają przepięknie na Instagramie, ale jedynie przed pokrojeniem. Napoczęty makowiec w kształcie choinki traci cały swój urok. Właśnie z tego powodu piekę proste strucle i okrągłe zawijańce, które ładnie wyglądają po pokrojeniu ich na kawałki.

najlepszy-zawijany-makowiec-boze-narodzenie

latwy-zawijany-makowiec-swieta

W tym roku, przeszukując internet w poszukiwaniu inspiracji na świąteczny makowiec, trafiłam na serwis Przepisy.pl. Znalazłam tam pomysły na makowe strucle, które ładnie prezentują się na świątecznym stole.

W tym roku, oprócz makowca, mam zamiar przygotować na święta także schab ze śliwką w sosie orzechowym (zobacz) oraz smaczną rybę z warzywami „po grecku” (zobacz). Nawet na Sylwestra mam już upatrzonych kilka przekąsek z przepisy.pl 😉

A Wy co pieczenie i gotujecie na święta?

zawijaniec-makiem-przepisy

Artykuł powstał we współpracy z serwisem Przepisy.pl.