Jak obniżyć gorączkę u dziecka?

jak-obnizyc-goraczke-u-dziecka
Jeśli miałabym wskazać jedną rzecz, która najbardziej mnie męczy w byciu mamą, to opieka nad chorym dzieckiem, które gorączkuje. Czerwone światełko na wyświetlaczu naszego termometru odpala w mojej głowie tryb „choroba”, który nie daje mi zasnąć, ponieważ wiem, że z wysoką temperaturą u dziecka nie ma żartów. Sytuację dodatkowo utrudnia to, że w przeciągu 5 minut temperatura ciała mojego syna potrafi się zmienić ze stanu podgorączkowego do niemal 41 stopni i nie spadać przez nawet godzinę, pomimo podawania leków przeciwgorączkowych.

Sprawdzone sposoby na gorączkę u dziecka:

Leki przeciwgorączkowe

Obniżanie gorączki u dziecka zaczynam właśnie od podania leków przeciwgorączkowych, a pozostałe sposoby traktuję jako uzupełnienie. Jest jednak pewien problem.

Niezależnie od tego jak pyszny w smaku jest syrop przeciwgorączkowy, moje dzieci nigdy nie połykają go tak chętnie jak dzieci z reklamy. Zapewne to wina tego, że nie mają tego fikuśnego stroju misia/króliczka albo tego, że przegapiły reklamę. Okupione ostrą walką podanie słodkiego jak ulipek syropu, który lepi się niczym najlepszy klej świata, kończy się wymiotami. A wtedy pozostają już tylko czopki.

Letnia kąpiel

Jeśli chłodzenie poprzez odkrywanie nie pomaga, to warto zastosować radykalne kroki, za którymi większość dzieci nie przepada. Mam tutaj na myśli chłodne kompresy przykładane na czoło i kąpiel w letniej wodzie. Za każdym razem, gdy próbowałam któregoś z tych sposobów, mój ledwo żywy z gorączki syn zaczynał gwałtownie protestować. Po kilku latach walki z infekcjami i gorączką wiem jednak, że taka przymusowa kąpiel potrafi zdziałać cuda i obniżyć temperaturę nawet o 1-1,5 stopnia. I to jeszcze zanim podane leki zaczną działać.

Nie przykrywać

Najczęstszym błędem popełnianym przez rodziców chorych dzieci jest przykrywanie ich grubym kocem lub kołdrą, aby się wygrzały i wypociły. Tymczasem, zgodnie z zaleceniami lekarzy, dziecka z gorączką nie należy przykrywać. Należy je odkryć i rozebrać albo pozostawić w cienkiej piżamce bez przykrycia. Najważniejsze w walce z wysoką temperaturą u dziecka jest schłodzenie ciała.

Pocenie ułatwia chłodzenie ciała, ale w przypadku dzieci bezpieczniej jest wywołać je herbatką lipową z dodatkiem soku malinowego lub syropem zawierającym ekstrakt z lipy i malin. Okrywanie chorego dziecka dodatkowym kocem może tymczasem prowadzić do przegrzania i drgawek.

chore-dziecko-grypa

 

Co  jeszcze przynosi ulgę choremu dziecku?

Uniwersalne sposoby, które sprawdzają się w czasie każdej choroby i gorączki u dziecka polegają na sprawianiu mu drobnych przyjemności. Jeśli chcesz zrobić dla swojego chorego dziecka coś więcej niż podanie leków zaleconych przez lekarza, to poznaj moją listę i wprowadź ją w życie podczas następnej choroby.

Zdrowe łakocie

Spadek apetytu w czasie infekcji rekompensujemy sobie podjadaniem ulubionych łakoci – lizaków na gardło, chlebka z miodem i… herbatki lipowej z domowym sokiem malinowym. Faszerowanie dzieci lekarstwami stosujemy w ograniczonym zakresie wskazanym przez naszego rodzinnego lekarza, a resztę uzupełniamy naturalnymi lekami z domowej apteczki – miodem, ziołami i owocami.

goraczka-u-dziecka

Herbatka lipowo-malinowa

Zamiast popularnego w moim dzieciństwie syropu cebulowego podajemy do picia napar z lipy, która zawiera substancje śluzowe działające łagodząco na kaszel i ból gardła. Herbatka z kwiatostanu lipy ma również delikatne działanie przeciwzapalne i napotne przez co pomaga zwalczyć gorączkę.

Dla lepszego koloru i smaku dodajemy do niej kilka łyżeczek soku malinowego babcinej roboty, który również przyczynia się do szybszego zwalczenia infekcji i obniżenia gorączki u dziecka. Wyśmienity smak herbatki lipowej z dodatkiem soku malinowego poprawia błyskawicznie nastrój, co dodatkowo pomaga przegnać choróbsko.

Czytanie bajek

Domowa biblioteczka Tygrysiaków pęka w szwach, ale tak naprawdę niemal bez przerwy czytamy te same książeczki. Czas choroby to okazja do poświęcenia większej ilości czasu na lekturę książek, które do tej pory pomijaliśmy.

Czytanie to w końcu świetna okazja do przytulania, czyli tego co wszystkie chore dzieci i ich mamy lubią najbardziej.

Słuchanie muzyki

Przeziębienie potrafi zwalić z nóg, odebrać dziecku apetyt i chęć na zabawę. W takich momentach relaksujemy się słuchając wspólnie muzyki. Głaskanie i łagodne bujanie w maminych ramionach koi nierzadko lepiej niż najlepsze leki.

Wiesz już jak ja radzę sobie z gorączką u dziecka. Teraz Ty podziel się swoimi swoimi sposobami w komentarzach poniżej. Liczę na Ciebie!

  • U nas dwójka maluchów i każde przechodzi gorączkę inaczej… Ala przy 39 latała po mieszkaniu i gdyby nie czerwone policzki nigdy nie powiedziałabym, że dziecko ma gorączkę. Natomiast Adaś przy 38 zaczyna majaczyć, „przelewa się” przez ręce :-/ U nas sprawdza się okład na kark i brzuszek!

    • U nas podobnie. Matiemu gorączka rośnie w błyskawicznym tempie, ale dobrze ją znosi, a Gaba ledwo do 38 dobije już się „przelewa” ;)

  • No niestety :( chorujące dzieci to dla mamy przede wszystkim ból, bo najchętniej wszystkie wzięłybyśmy to na klatę. Maja na szczęście przyjmuje syropek bez problemu. A po nim gorączka spada, ale nie podajemy jeśli temperatura nie wzrasta do 38.5 – dużo przytulania, dużo picia, lekki strój, właśnie kąpiel :) Herbatek jeszcze nie stosowaliśmy, bo jest malutka, ale wszystko co naturalne jest nam bliskie. Nie jestem fanką szprycowania dzieci lekami :P

  • Gosia

    Takich wpisów jak najwiecej by rodzice wiedzieli jak postępować. Tę zpisałam o tym w ub tygodniu, po naszych przygodach z gorączką.

  • Ja zawszę chłodzę :)

  • Kobieca Myślodsiewnia

    Ech, my właśnie walczymy z nawracającą gorączką u obu córek… Żeby chociaż im się spać zachciało jak przekraczają 38st…. Tak czy owak – mnie zawsze uczono, żeby zimne okłady robić na… uda. Szkoda tylko, że me dzieci średnio współpracują… ;)

    • Na uda? Pierwszy raz słyszę, ale chętnie przetestuję ;)

      • Kobieca Myślodsiewnia

        Podobno na udach jest największy obszar najszybciej reagujący na zmianę temperatury… Ale ile w tym prawdy, a ile porady „z pokolenia na pokolenie” to nie wiem… ;)

      • Ania Kocia

        Ostatnio byłam ze swoim 4 latkiem w szpitalu dostał temp a pielęgniarki powiedziały że okłady robimy tam gdzie dużo naczyń krwionośnych np na dolne partie brzuszka…

  • Super post. :-) Mnóstwo przydatnych rad. :-) Chętnie będę tu częściej zaglądać. :-) Pozdrawiam!

  • No jak słysze kogoś, żeby przykryć dziecko to mnie strzela :) Jak chciałam kiedyś córce zimne okłądy robić to teście mnie opieprzyli, że ją przeziębie!!!!

    • Mój mąż też zawsze chce przykrywać dzieci i mówi, że okładami tylko im zaszkodzę :D

  • Pingback: Tajna broń w walce o odporność dzieci - Blog Parentingowy Tygrysiaki.pl()