Porozumienie bez przemocy – co to jest?

porozumienie-bez-przemocy-empatyczna-rozowa

Porozumienie bez przemocy to naturalny stan współodczuwania, który osiągamy wtedy, gdy przemoc ustąpi z naszego serca.
/Marshall Rosenberg/

Co to jest porozumienie bez przemocy?

Porozumienie bez przemocy (ang. nonviolent communicationNVC) to sposób rozwiązywania sporów oparty na przekonaniu, że za każdym działaniem stoi chęć zaspokojenia jakiejś potrzeby. Na przykład:
– niemowlę płacze, bo jest głodne
– kilkulatek przytula się, żeby zaspokoić potrzebę bliskości
– nastolatek buntuje się przeciwko regułom panującym w domu, żeby zaspokoić swoją potrzebę niezależności
– rodzice domagają się porządku w domu, żeby zaspokoić swoją potrzebę harmonii (albo bezpiecznego przemieszczania się po pokoju, bez ryzyka wdepnięcia gołą stopą w lego)

Potrzeby każdego człowieka są takie same. Oznacza to, że mając do dyspozycji listę potrzeb, moglibyśmy znaleźć przyczynę działania każdego człowieka.  Różnimy się jednak sposobami ich zaspokajania – w porozumieniu bez przemocy nazywamy je preferencjami.

Chęć zaspokojenia potrzeb jest motorem wszystkich naszych działań. Często motorem, którego nie umiemy przedstawić otoczeniu, a nawet sami go sobie nie uświadamiamy. Każda taka sytuacja, w której mamy do czynienia z niezaspokojonymi potrzebami, prowadzi do sięgnięcia po dobrze znaną nam strategię walki o zaspokojenie potrzeb – czyli do przemocy.

Wygrana strona osiągnie zaspokojenie swoich potrzeb – będzie mieć rację, wymusi na drugiej stronie pożądane przez siebie działanie albo wyegzekwuje jakiś zakaz. Przegrana strona podporządkuje się, ale za jakiś czas będzie próbowała odwetu.

Porozumienie bez przemocy to szansa na to, żeby żadna ze stron nie była przegrana. Żeby nikt nie musiał się podporządkować ani godzić się na kompromis, rezygnując z części swoich potrzeb. W tym rozumieniu porozumienie bez przemocy to o wiele więcej niż komunikacja z innymi ludźmi. To sposób życia w harmonii, empatii i szacunku dla innych, a przede wszystkim dla siebie.

Celem porozumienia bez przemocy jest pomóc w taki sposób, aby umożliwić „naturalne dawanie”. Abyśmy mogli cieszyć się z dawania. Dojść do punktu, gdzie stworzone są więzi wysokiej jakości, w których potrzeby wszystkich są zaspokojone, a ludzie obdarowują się szczerze, z dobroci serca i własnej woli, a nie przymusu.
/Marshall Rosenberg/

Czym NIE jest porozumienie bez przemocy?

  1. Sprytnym sposobem wpływania na zachowanie innych (tak myślą szakale w przebraniu żyrafy)
  2. Metodą osiągania zamierzonego celu (o ile tym celem nie jest zaspokojenie prawdziwych potrzeb)
  3. Drogą do sukcesu (to droga do porozumienia, a sukces dzieli wydarzenia na sukcesy i porażki – znowu: wygrany–przegrany)
  4. Metodą terapeutyczną (NVC bywa czasem wykorzystywane w leczeniu depresji czy psychoterapii, ale tylko jako metoda komunikacji)
  5. Kolejną modną metodą wychowawczą

NVC, PBP – jak to się w końcu nazywa?

Nonviolet Communication, NVC – orginalna, angielska nazwa tej metody. Skrót NVC można spotkać często w publikacjach zagranicznych, ale jest on używany również w Polsce.
Porozumienie bez przemocy, PBP – najpopularniejsze tłumaczenie NVC na język polski. Oddaje sedno metody, jakim jest osiągnięcie porozumienia między ludźmi. “Porozumienie bez przemocy” to również tytuł książki Marshalla Rosenberga, twórcy tej metody,  której przedstawione są główne założenia.
Komunikacja bez przemocy – dosłowne tłumaczenie angielskiej nazwy metody, które mylnie sugeruje, że chodzi tu o jakąś magiczną formułę prowadzenia rozmów, sporów i wpływania na innych bez użycia przemocy.
Porozumienie współczujące – w książce “Porozumienie bez przemocy” Marshalla Rosenberga tłumacz określa tą nazwę jako najtrafniejszą, ale równocześnie brzmiącą zbyt poetycko. Mnie nie podoba się w niej słowo “współczujące”, które kojarzy mi się nie z empatią, ale ze współczuciem w sensie litowania się, żałowania kogoś.

Marshall B. Rosenberg – twórca porozumienia bez przemocy

Marshall Bertram Rosenberg (1934 – 2015) amerykański psycholog i nauczyciel. Działacz na rzecz pokoju, mediator w konfliktach zbrojnych w Izraelu i Rwandzie. Twórca porozumienia bez przemocy.

Rosenberg dorastał w Ameryce nękanej walkami społecznymi na tle pochodzenia. Sam również doświadczał przemocy z powodu swoich żydowskich korzeni, choć jego rodzina była niepraktykująca. Równocześnie obserwował, jak jego babka nie zważając na pochodzenie i własną biedę pomagała innym ludziom w potrzebie. Te wydarzenia sprawiły, że jako dorosły człowiek wolał pomagać ludziom walczącym w obronie praw różnych grup oraz doświadczających dyskryminacji i przemocy, niż zamożnym klientom. Pomagał więc dzieciom z trudnościami w nauce, pracował z więźniami. Współpracował z aktywistami walczącymi z segregacją rasową w szkołach.

Jak sam mówił, NVC „wyewoluowało z praktyki z ludźmi, którzy cierpieli i eksperymentowali z tym, co może być dla nich wartościowe, niezależnie od tego, czy uczęszczają do poprawczej szkoły dla dziewcząt, czy są określani jako schizofrenicy”.

Od lat 60. XX wieku rozwijał swoją ideę rozwiązywania konfliktów bez przemocy (Nonviolent Communication, NVC). Z czasem NVC zyskało wielu zwolenników na całym świecie, a dalszym propagowaniem tej metody i szkoleniem trenerów NVC zajęło się w Centrum Komunikacji bez Przemocy w Nowym Meksyku, wspierane przez Rosenberga.

Marshall Rosenberg zmarł 7 lutego 2015 roku w swoim domu. Po jego śmierci Centrum NVC kontynuowało swoją działalność.

/Notka biograficzna powstała na podstawie angielskojęzycznej wikipedii i innych publikacji znalezionych w sieci, a także książki “Porozumienie bez przemocy” autorstwa M. Rosenberga./

Porozumienie bez przemocy a chrześcijaństwo

Marshall Rosenberg wychował się w żydowskiej rodzinie. Nie znał więc Ewangelii, nie znał Jezusa. Mimo to wielu chrześcijan korzysta z jego metody. Powstają nawet chrześcijańskie grupy zajmujące się interpretowaniem Pisma Świętego przez pryzmat NVC. Dlaczego tak się dzieje?

Porozumienie bez przemocy Rosenberga to nic innego jak Przykazanie Miłości, dane chrześcijanom przez Jezusa. Traktowanie innych z miłością, dążenie do zaspokojenia potrzeb i rezygnacja z przemocy na rzecz harmonii i pokoju są uniwersalnymi wartościami. Pragnienie miłości i porozumienia jest bliskie wszystkim ludziom na świecie, niezależnie od wyznania.

Babcia Marshalla przez całe swoje życie stosowała zasadę współczującego dawania i była dla niego wzorem do naśladowania. Książka “Porozumienie bez przemocy” kończy krótki rozdział o babci Marshalla Rosenberga i jej spotkaniu z Jezusem. Zasadniczo jednak porozumienie bez przemocy i religia chrześcijańska (czy jakakolwiek inna religia) poza kierowaniem się miłością do innych nie mają ze sobą nic wspólnego.

Mowa szakala i mowa żyrafy

Podstawą komunikacji bez przemocy jest szczere wyrażanie swoich uczuć i potrzeb oraz empatyczny odbiór tego, co inni próbują nam przekazać. Aby to się udało, musimy poznać 4 kluczowe dla NVC elementy składające się na każdy komunikat:

  1. Obserwacje
  2. Uczucia
  3. Potrzeby
  4. Prośby

Aby lepiej zobrazować różnicę pomiędzy tradycyjną komunikacją a tą pozbawioną przemocy, Rosenberg posługiwał się metaforą języka szakala i żyrafy.

Dlaczego akurat żyrafa i szakal?

Szakal jest drapieżnikiem z rodzaju wilków. Symbolizuje on walkę, komunikację opartą na zasadzie: “kto ma rację?”. Walka o rację prowadzi zawsze do wyłonienia zwycięzcy i przegranego, który odchodzi z metaforycznie podkulonym ogonem.

Żyrafa to z kolei zwierzę o wielkim sercu. Dosłownie.

Długa szyja żyrafy sprawia, że różnica ciśnień pomiędzy jej stopami a głową jest duża. Aby krew dotarła do mózgu żyrafy, potrzebne jest więc naprawdę silne serce. Ciekawostką jest, że serce żyrafy może osiągać masę nawet 25 kg i mierzyć aż 60 cm grubości.

Obdarzona tak ogromnym sercem żyrafa jest symbolem języka serca – komunikacji nastawionej na potrzeby i uczucia.

Język żyrafy

Bazując na tych 4 elementach, staramy się wyrażać to, co widzimy, czujemy i pragniemy, bez osądzania drugiej strony i atakowania jej. Nazywamy to mówieniem językiem żyrafy.

W taki sam sposób, pozbawiony ocen, a skoncentrowany na usłyszeniu tych 4 elementów wypowiedzi, staramy się słuchać tego, co mówią do nas bliscy i znajomi. Taki sposób słuchania, połączony czasami z przeformułowaniem w głowie usłyszanych słów, nazywamy słuchaniem uszami żyrafy.

co-to-jest-jezyk-zyrafy

Mowa szakala

Na zasadzie przeciwieństwa mówimy językiem szakala i słuchamy uszami szakala, czyli stosujemy:

  • Osądy, oceny
  • Obwinianie siebie/innych
  • Wskazywanie winy (i winnych)
  • Żądania zamiast próśb

Zapomnij o grze w “Kto ma rację?”

Osiągnięcie trwałego porozumienia jest możliwe tylko wtedy, gdy potrzeby wszystkich są zaspokojone, nikt nie działa pod przymusem i nie czuje się przegrany. Aby taka sytuacja miała miejsce, konieczne jest przedstawienie i wzajemne zrozumienie swoich potrzeb, bez oceniania i wyrażania osądów.

“Celem porozumienia bez przemocy jest pomóc w taki sposób, aby umożliwić „naturalne dawanie”. Abyśmy mogli cieszyć się z dawania. Dojść do punktu, gdzie stworzone są więzi wysokiej jakości, w których potrzeby wszystkich są zaspokojone, a ludzie obdarowują się szczerze, z dobroci serca i własnej woli, a nie przymusu.”
/Marshall Rosenberg/

Darem dla drugiej osoby nie musi być nic materialnego, bo i potrzeby nie zawsze są materialne. Czasem wystarczy po prostu do końca wysłuchać, okazać zrozumienie, zaakceptować czyjeś emocje.

Komunikacja bez przemocy to rewolucja czy powrót do korzeni?

Choć Rosenberg uważany jest za twórcę metody zwanej porozumieniem bez przemocy, to sama metoda przez niego jest określana jako coś, co od zawsze leży w naturze człowieka. Rewolucyjność porozumienia bez przemocy polega jedynie na odejściu od budowania relacji na zasadzie wygrany–przegrany czy lepszy–gorszy. Ważniejsze od racji jest to, by zaspokoić potrzeby stojące za każdym komunikatem (słowem lub czynem).

Tylko taki sposób budowania relacji prowadzi do trwałego porozumienia i wyeliminowania przemocy, rozumianej jako osiągnięcie celu kosztem podporządkowania sobie drugiej strony.

Gdzie można stosować PBP?

Porozumienie bez przemocy jest metodą uniwersalną, którą można stosować w kontaktach z dziećmi i dorosłymi. Z powodzeniem można z niej korzystać w negocjacjach biznesowych czy polityce – Rosenberg i jego współpracownicy brali udział w godzeniu stron konfliktów zbrojnych w Izraelu, Palestynie, Ruandzie i w byłej Jugosławii.

Fundamentem NVC jest taki sposób mówienia i umiejętność komunikowania się, które pozwalają nam zachować człowieczeństwo nawet w niesprzyjających okolicznościach.
/Marshall Rosenberg/

Z punktu widzenia rodzica, porozumienie bez przemocy można wykorzystać w wychowywaniu dzieci w szkole i przedszkolu. Uchroni nas także od awantur w domu, gdy sięgniemy po nią w negocjacjach ze zbuntowanym dzieckiem czy do rozwiązywania małżeńskich konfliktów.
Wszystkie te sytuacje wymagają jednak pewnej wprawy w posługiwaniu się językiem i uszami żyrafy. Oznacza to, że nie da się usiąść do stołu i powiedzieć:
– Dzisiaj do rozwiązania naszego konfliktu zastosujemy metodę komunikacji bez przemocy. Powiedz mi, czego potrzebujesz.

Aby NVC przynosiło efekty, przynajmniej jedna strona konfliktu (bądź mediator) musi być biegła w porozumiewaniu się nią. Jedynie wielotygodniowy trening empatycznego słuchania pozwala na usłyszenie ukrytej potrzeby drugiej strony, a i tak w stanie silnego wzburzenia możemy jej nie usłyszeć. Dlatego też, zamiast zadawać sobie pytanie, gdzie metoda NVC znajduje zastosowanie, postaraj się wsłuchiwać się w potrzeby osób w Twoim otoczeniu już teraz.


Przykład zastosowania NVC w naszym domu

Trwa poranne zbieranie się do szkoły.

– To on idzie do szkoły? Nie jest już chory? – pyta z wyrzutem Gaba na widok brata, po czym szturcha go w ramię.

Mati oddaje jej kopniakiem. Nie wyspali się? Głodni? Przejęci jakimś sprawdzianem wyładowują napięcie na sobie? Nic z tych rzeczy.

– Jesteś zła, bo miałaś nadzieję, że skoro Mati jest chory, to będziesz mogła posiedzieć dłużej na świetlicy? – pytam, zgadując jej potrzeby i emocje.
– Tak! Przez niego mnie odbieracie wcześniej, a ja tak lubię świetlicę! Gramy tam w zbijaka i rysujemy – wyrzuca z siebie żale G.

Tą sytuację można odebrać na różne sposoby. Z pewnością poranna bójka nie jest tym, czego bym sobie życzyła z samego rana. Szczególnie po tym, jak dzień zaczął się od wyrzutów i niezadowolenia z tego, że brat wyzdrowiał szybciej, niż ona by sobie tego życzyła. W zasadzie, gdyby się nad tym głębiej zastanowić, to można pomyśleć, że G. życzy bratu choroby. W świecie szakali Gaba nie ma prawa uderzać brata, powinna zostać ukarana, a brat… słusznie jej oddał.

Zakładam moje ucho żyrafy i co słyszę?

Gaba najpewniej chciałaby zostać na świetlicy. Jest to dla niej okazja do zabawy i rozmowy z koleżankami. Dla Matiego świetlica jest nudna, bo jego najlepsi koledzy Matiego wracają wcześnie ze szkoły. Z tego powodu nie chce tam zostawać.

Mamy więc umowę, że kiedy Mati jest chory i zostaje w domu, Gaba może zostać po lekcjach na świetlicy. Stąd jej nieprzyjemna reakcja na widok Matiego szykującego się do wyjścia.

Skąd to wszystko wiem, skoro żadne z nich tego nie powiedziało? Z obserwacji, rozmów i doświadczenia. Krótko mówiąc: usłyszałam to za pomocą empatycznych uszu żyrafy.


Posłużyłam się tym przykładem, żeby pokazać, jak trudne bywa czasem dokopanie się do prawdziwych potrzeb i przyczyn jakiegoś konfliktu. Bardzo łatwo jest dać się zwieść pozorom i przyjąć rolę rozjemcy (szakala), szczególnie w pośpiechu, gdy czas ucieka, a emocje buzują.

Inny przykład z naszego życia znajdziesz we wpisie: Kogo by tu ukarać? NVC w praktyce.

Porozumienie bez przemocy jako metoda wychowawcza

Z porozumieniem bez przemocy (NVC) spotkałam się pierwszy raz w kontekście wychowania dzieci, rezygnacji z kar i mówienia do dzieci w taki sposób, żeby nas słuchały (= wykonywały nasze polecenia). Pisało, bądź mówiło, o nim wielu blogerów, psychologów i ekspertów od wychowania, ale żadna z tych publikacji do mnie nie trafiała.

Przełomem dla mnie okazało się dokładne przestudiowanie wykładów Marshalla Rosenberga, w których on sam przedstawia swoją metodę. Przestudiowanie to coś więcej niż obejrzenie. To wielokrotne wsłuchiwanie się, notowanie, doczytywanie i analizowanie w głowie jego słów i sytuacji z życia codziennego. Po wielu tygodniach takiej pracy z filmem, notatkami i książką uświadomiłam sobie, jak bardzo ta metoda jest mi bliska i jak często stosowałam ją w zupełnie instynktowny sposób. A także, gdzie popełniałam błędy.

Moja fascynacja tą metodą trwa nieprzerwanie od dłuższego czasu i zarażam nią coraz więcej osób w moim otoczeniu. Z radością obserwuję jak z dnia na dzień moje dzieci nasiąkają empatią, jak wyrastają im żyrafie uszy i jak stają się coraz bardziej świadome swoich potrzeb.

Komunikacja bez przemocy to nie żaden cudowny sposób na opanowanie czterolatka, utarcie nosa wścibskiej sąsiadce czy postawienie na swoim w kłótni z mężem. To sztuka budowania relacji z innymi ludźmi poprzez okazywanie im empatii i odkrywanie ich potrzeb. Jest to także droga do lepszego poznania samego siebie. Dlatego właśnie zachęcam Was do podjęcia tej drogi i podążania nią każdego dnia.

Zobacz też:

Łatwo zgubić się w gąszczu blogów, kanałów i ośrodków prowadzących szkolenia (również online). Żebym ułatwić Wam poszukiwania informacji na temat porozumienia bez przemocy, dzielę się z Wami moimi ulubionymi miejscami w sieci.

  1. Nagrania wykładów Marshalla Rosenberga są dostępne na youtube. Mnie najbardziej podobał się ten wykład:

Jako uzupełnienie wykładów polecam książkę Marshalla Rosenberga “Porozumienie bez przemocy”

2. Grupy na Facebooku to świetnie prowadzone miejsca, z których możecie czerpać wsparcie i wiedzę o tym, co w NVC piszczy:

NVC Lab – fanpage i grupa NVC w rodzinie i życiu prowadzone przez Emilię Kulpę-Nowak. Mój największy autorytet w NVC (nie licząc Rosenberga). Czytam wszystko, co napisze. W szczególności komentarze na grupie, w których wielokrotnie rzucała zupełnie nowe, empatyczne światło na daną sytuację.

Porozumienie bez przemocy dla chrześcijan – idealne miejsce dla tych, którzy chcą rozwijać w sobie umiejętność patrzenia na wiarę i Pismo Święte poprzez NVC. Uwielbiam w niej szczególnie to, że co niedzielę ktoś pyta o trudności ze zrozumieniem Ewangelii i wywiązuje się ciekawa dyskusja o NVC. Wiele można się z niej nauczyć.

3. Na koniec nieskromnie polecam śledzenie naszych kanałów w social mediach, gdzie staram się wrzucać inspirujące myśli i relacjonować nasze domowe zmagania w duchu NVC.

Nasz rozbrykany fanpage na Facebooku

Nasz intagramowy profil i hashtag #WychowaniePrzezKochanie