Jak być prawdziwym mężczyzną?

Jak wychowywać chłopca, żeby stał się w przyszłości prawdziwym mężczyzną? Kim jest w ogóle prawdziwy mężczyzna? Czy to siłacz i niewzruszony łamacz kobiecych serc, koniecznie z wielkim talentem do prac domowych? Czy ważniejsze są cechy fizyczne czy może jednak liczy się osobowość, intelekt?

Długo szukałam książki, która mogłaby mi pomóc w rozmowie z synem na temat tego, jaki powinien być dojrzały mężczyzna, zanim trafiłam na odpowiednią pozycję.

Jak być prawdziwym mężczyzną?

jaki-jest-prawdziwy-mezczyzna-scott-stuart-ksiazka

Autor: Scott Stuart
Przekład: Michał Rusinek
Wydawnictwo: Znak
Wiek: 3+

Trudno jednoznacznie powiedzieć, jaki jest prawdziwy mężczyzna. Nie ma jednego wzorca, podobnie jak nie ma jednego wzorca prawdziwej kobiety. Odpowiedzi na to pytanie w dużym stopniu zależą od osoby, która tych odpowiedzi udziela. I chociaż większość zgadza się, że mężczyzna powinien być męski – to tak naprawdę nikt nie wie, co owo “męski” oznacza.

Zwróćmy uwagę na ideały, które się wciska (albo raczej wciskało) chłopcom do głów do tej pory.

Dawne wzorce męskości:

Wikingowie

Postawny, barczysty, budzący respekt i grozę wiking dla wielu był symbolem męskości. Koniecznie z blaszanym hełmem z rogami po bokach…

prawdziwy-mezczyzna-wiking-ksiazka

Tyle tylko, że mężczyzna nie musi być ani silny, ani brutalny. Owszem, są dziewczyny, które marzą o kulturystach i postawnych siłaczach, ale czy mężczyzna o wielkim sercu i umyśle nie jest prawdziwym mężczyzną?

Piraci

Jak można wyczytać w tej mądrej książce, piraci byli brudni, brodaci, głośni i obłudni. Byli oszustami, złodziejami i wbrew obiegowej opinii wcale nie zasługiwali na naśladowanie. No, bo czy czysty, ogolony, cichy i uczciwy mężczyzna nie jest prawdziwym facetem???

Spartanie

Weźmy z kolei Spartan. Surowe wychowanie bez wygód i sentymentów było przez wieki drogą do prawdziwej męskości. Wojownicy ze Sparty od Starożytności byli wzorem cnót wszelakich. Ale czy słusznie?

/prawdziwy-mezczyzna-spartanie-ksiazka

Męskie wzorce w książkach dla dzieci

Mój syn ma już 10 lat i dużo czyta. Kiedy zaglądam mojemu synowi przez ramię do książki, to zauważam ze smutkiem, że chłopcy w powieściach dla dzieci w jego wieku (a przede wszystkim w szkolnych lekturach!) prezentują wzorce podobne do tych dawnych brutali. Zabijają niedźwiedzie polarne jak Anaruk. Płatają dziewczynkom figle jak chłopcy z Bullerbyn. Albo idą już zupełnie na całość i robią psikusy wszystkim dokoła jak koszmarny Karolek. Chłopcy ci są męscy jak wikingowie, piraci i wojownicy ze Sparty – złośliwi, hałaśliwi. Są też dzielni i odważni, ale w sposób, który nijak ma się do naszej rzeczywistości. Chyba, że macie pod ręką jakiegoś niedźwiedzia do zabicia.

Mało jest książek ukazujących męskie wzorce na miarę naszych czasów, w których kładzie się nacisk na wrażliwość i akceptację samego siebie.

Wrażliwość, jaką próbujemy wpoić chłopcom, nijak się ma do tego, co im czytamy.

Sprzeczność! Widzę sprzeczność!

Z jednej strony stawiamy nacisk na wyrażanie emocji – organizujemy dzieciom warsztaty z psychologiem i rozmawiamy o empatii. Nie uważamy już, że wrażliwość jest domeną wyłącznie kobiet. Chwalimy chłopca za pomoc koleżance i opiekuńczy stosunek do młodszego rodzeństwa czy zachęcamy do wsparcia zbiórki psiej karmy do schroniska.

Z drugiej strony jednak kupujemy im “męskie” książeczki o dzielnych piratach, strażakach, pilotach i operatorach koparek. Na dodatek w kryzysowej sytuacji wyrywa się nam z piersi:

– Nie płacz.
– Nie maż się.
– Chłopaki nie płaczą!

Tym samym dajemy im więc sygnał, że chłopak musi być zawsze twardy, ukrywać swoje emocje i pasować do tego dawnego wzorca.

prawdziwy-mezczyzna-kodeks-ksiazka

Skąd więc ci biedni chłopcy, którzy dostają sprzeczne sygnały, mają wiedzieć, co to znaczy być prawdziwym mężczyzną?

Z pomocą przychodzi nam ta oto książka.

jaki-jest-prawdziwy-mezczyzna-ksiazka-scott-stuart

Uwaga: spoiler!

Okazuje się więc, że prawdziwy mężczyzna:

  • Walczy o swoje wartości.
  • Ma pomocne dłonie.
  • Daje wsparcie, żebyś ktoś inny czuł się dobrze.
  • Przyznaje się do błędu.
  • Pokazuje swoje uczucia.
  • Ubiera się, jak lubi.
  • I robi to, co lubi.

A więc prawdziwego mężczyznę cechują te same, co prawdziwą kobietę. Możemy więc mówić o byciu prawdziwym człowiekiem. Przy czym moim zdaniem prawdziwy można by tu zastąpić słowem dojrzały.

jaki-jest-prawdziwy-mezczyzna-stuart-rusinek-ksiazka-dla-dzieci

Moja opinia

To piękna książka pisana przez kochającego ojca dla syna. Rady, jakie autor udziela małemu czytelnikowi, są uniwersalne bez względu na wiek czy płeć. Niesienie pomocy innym i życzliwość wobec rywali okazują są ważniejsze niż siła wikingów czy hart ducha spartańskich wojowników.

Jeśli jednak przyjrzeć się bliżej obrazkom, to można w nich dostrzec coś więcej. Chodzi mianowicie o akceptację tego, jacy jesteśmy – a jesteśmy różni. Spójrzcie tylko na ten obrazek. Są tutaj ojcowie z synami, niepełnosprawni i zupełnie zdrowi, okularnicy, brodacze, rudzi, ciemnoskórzy… wszystkich tych mężczyzn łączy walka o wspólną planetę.

jaki-jest-prawdziwy-mezczyzna-ksiazka-dla-dzieci-scott-stuart

Czy ta książka jest potrzebna?

Kobiety w 2020 roku pokazały ogromną siłę. Już wcześniej zaczęły się ukazywać książki o naukowczyniach i kobietach, które zmieniły świat, ale to rok 2020 był tym czasem, kiedy kobiety tłumnie wyszły na ulice i bezpardonowo zaczęły walczyć o swoje. Dla mnie, jako mamy dwóch córek, był to czas, kiedy mogłam pokazać im siłę kobiet. Nasze półki zapełniły się książkami o Coco Chanel, Fridzie Kahlo, Rózi Rewelce czy Dziewczynkach, które latają wysoko.

Równocześnie jednak brakowało mi czegoś, co byłoby skierowane do chłopców. Czegoś, co pokazywałoby im drogę do wrażliwości, odkrywania siebie i troski o innych. Tą pustkę w naszej biblioteczce wypełniła ta właśnie książka i dlatego właśnie ją Wam pokazuję.

A trochę też dlatego, że przy pierwszym jej czytaniu wzruszyłam się do łez…

jaki-jest-prawdziwy-mezczyzna-scott-sturart-michal-rusinek-ksiazka-dla-dzieci

 jaki-jest-prawdziwy-mezczyzna-ksiazka-dla-dzieci-doroslych

Kończę już, bo zostałam właśnie upomniana przez syna takimi oto słowami:

– Nie pisz o tej książce. Ta druga jest dużo lepsza!

A ta druga to… “Mój cień jest różowy” tego samego autora, czyli Scotta Stuarta. Zapamiętajcie tego pisarza, bo intuicja podpowiada mi, że jego książki zmienią oblicze literatury dziecięcej na zawsze.