Dlaczego mama siedzi w środku nocy na Fejsie?

Anielka-siedzi-na-fotelu-zdziwiona

2:36 w nocy. Środek tygodnia. Wszyscy śpią. Pora taka, że nawet studenci w akademikach już posnęli. To znaczy… śpi cały świat poza matką, która zawsze ma jakiś powód, żeby nie spać.

Ciąża

Ciążowa bezsenność to największa zmora przyszłej matki, która wie, że powinna wyspać się na zapas, ale jakoś nie może.

Kolejny raz obracam się z boku na bok, aż w końcu sięgam po komórkę i odpalam Facebooka.
W domu wszyscy już dawno śpią. Nawet dzidzia z brzucha. Harce w moim brzuchu ustały razem z moją ochotą na sen.

Nie śpią tylko inne ciężarówki na grupie i… przyjaciółka, którą los wyrzucił za Ocean. U niej jest koło południa, właśnie sprzątnęła po śniadaniu (?), a jej córka ucina sobie przepołudniową drzemkę. Taka przyjaciółka z drugiego końca świata jest w ciąży na wagę złota. Zawsze odpisze w środku nocy i nawet nie zapyta „Dlaczego Ty jeszcze o tej godzinie nie śpisz? Powinnaś spać, póki nie musisz jeszcze wstawać do dziecka!”.

2 miesiące po porodzie

2 nad ranem to kolejna pobudka na nocne karmienie. Przy okazji sprawdzam stan pieluchy. Oczywiście wymaga zmiany. Body też… Rozbieram, przecieram pupcię mokrą myjką, ubieram moje maleńkie szczęście i zaczynam karmienie. Obie jesteśmy rozbudzone, ale po 28 minutach bujania w końcu usypia.

W myślach odliczam czas do następnego karmienia i wychodzi mi na to, że jeśli się teraz położę i jakimś cudem uda mi się zasnąć, to pośpię najwyżej pół godziny. Sięgam więc po komórkę i sprawdzam co słychać na grupie dla matek noworodków. Przy okazji odpisuję na wiadomość od koleżanki singielki, która już dawno śpi. Ta to ma dobrze…

10 miesięcy

Karmienie w nocy zredukowane do jednego. Nieprzytomna wstaję i sięgam po komórkę, żeby się zorientować czy ten krzyk to „Chcę jeść!” czy też może zły sen albo rozmowa z wyimaginowanym przyjacielem. Tym razem karmienie. Żeby nie zasnąć przed odbiciem sięgam po komórkę i odruchowo odpisuję na wiadomości.

5 lat, 3 miesiące i 28 dni

Jeśli mama pięciolatka wstaje w środku nocy, to ma ku temu naprawdę ważny powód z serii pod tytułem „wpadki i wypadki losowe przerywające spokojny sen matki”, czyli: dzieć ma koszmary, dzieć ma gorączkę, dzieć zwrócił kolację prosto na świeżo zmienioną pościel, dzieć się posikał, dzieć się rozkaszlał albo… spadł z łóżka. Więcej wypadków w tej chwili nie pamiętam, ale to nie znaczy, że lista jest zamknięta. Znaczy to tylko tyle, że nawet jeśli nie karmisz już swojego dziecka piersią, nie zmieniasz mu w środku nocy pieluchy i nie odbywasz pielgrzymek do kuchni po świeżą porcję mleka w butli, to i tak nie masz co liczyć na niezakłócony sen. Jesteś w końcu matką.

Wybudzona brutalnie ze snu, postawiona na równe nogi i zmuszona do niwelowania skutków nocnych wypadków wracam do łóżka, ale wiem, że nie zasnę. Po kwadransie obracania się z boku na bok przeklinam z zazdrości mojego męża, który po takiej pobudce potrafi zasnąć w ciągu sekundy. Sprawdzam czy nie mam na komórce żadnych wiadomości.

Jeśli są, to na nie odpisuję. Jeśli ich nie ma, to wysyłam wiadomość jako pierwsza.

7 rano

Sięgam po telefon, żeby sprawdzić, która godzina i widzę taką o to wiadomość:

A co Ty robisz o 2:36 na Fejsie??? Dlaczego nie śpisz w środku nocy?

Mogłam się tego spodziewać, że odpisywanie na wiadomości od niedzieciatych znajomych w środku nocy grozi wysypem podobnych pytań.

Kiedyś o tej porze wracałam z nocnej imprezy. Ewentualnie wzdychałam na naszej klasie (cóż to były za czasy!) do zdjęć niebieskich oczu nowo poznanego chłopaka. Za kilka(naście) lat będę na podobnych stronach koić nerwy, czekając na powrót dziecka z dyskoteki. Teraz po prostu jestem mamą i spełniam swoje obowiązki.

Po chwili zastanawiania się nad jakąś błyskotliwą odpowiedzią odpisuję:

Jak to dlaczego?! Jestem mamą. W nocy daję cyca, ratuję dom przez zarzyganiem i zamykam potwory do szafy. Nie mam czasu na spanie xD

 

 

 

Chwilę później wstaje ONA. I swoimi wielkimi oczami patrzy na mnie tak, jakby chciała o coś zapytać.

dlaczego-sie-nie-wyspalas

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes