Szacunek vs. wolność wyboru

dziecko-babcia-dlonie

Jak wychowywać samodzielne i odpowiedzialne dzieci? Jacy powinni być rodzice i jak powinni układać sobie relacje ze swoimi pociechami, by na starość nie zostali sami?

Jak wychować dziecko, czyli przepis na szczęśliwą rodzinę

Zacznijmy od końca. Czyli od tego, co to właściwie znaczy, dziecko dobrze wychowane?

Nie chodzi mi tutaj bynajmniej o to, że dobrze wychowane dziecko szanuje starszych i ma nienaganne maniery. Savoir-vivre zastawmy sobie na inny wpis ;)

Dobrze wychowane dziecko to dziecko, które jest samodzielne i odpowiedzialne. To dziecko, które z własnej, nie przymuszonej woli, sprząta swój pokój, robi sobie kanapkę do szkoły, odrabia lekcje i wywiązuje się ze swoich obowiązków. To dziecko, którego rodzice odwalili kawał dobrej roboty przygotowując je do samodzielnego dorosłego życia.

Szacunek

Szanuj siebie, Szanuj innych i weź Odpowiedzialność za wszystkie swoje czyny.
/Dalai Lama XIV/

Często słyszymy zarzuty wobec dzieci, że rodzice nie są szanowani. Skąd taki pomysł?

Nie dlatego, że rodzice zostali wyrzuceni przez własne dzieci na bruk i teraz śpią pod mostem. Częściej dlatego, że ich zdanie w kwestii wyboru przyszłego zawodu się nie liczy. Albo dlatego, że dziecko w chwili ukończenia 30. roku życia postanawia wziąć życie w swoje ręce i wyprowadzić się od rodziców.

Słyszeliście opowieści o wścibskich teściowych? Ja słyszałem nawet o takiej, która razem z rodzicami zięcia chciała mu planować karierę w McDonaldzie, bo uważała, że jego własna firma tworząca grafiki 3D jest do bani…

Wielu rodziców uważa, że należy im się szacunek (czytaj: wdzięczność i posłuszeństwo) dlatego, że utrzymują dziecko do pełnoletniości, a często nawet dłużej. Takie przekonanie wyniosłem z domu i przez długi czas należałem do grupy osób, która tak uważała. Byłem w błędzie!

Def. Szacunek – zależnie od kontekstu może oznaczać: szanowanie, respekt, uznanie, autorytet, posłuch, kult lub uwielbienie.

Nie ma tu nic o wdzięczności. Nie ma tu nic o konieczności posłuszeństwa. Dziecko nie pcha się na ten świat! Jest wynikiem zbliżenia dwojga ludzi. Czy dziecko powinno zatem okazywać bezwzględną wdzięczność swoim rodzicom za to, że utrzymywali je aż do pełnoletności?

Czy wszystkim bez wyjątku należy się szacunek dzieci?

Co z rodzicami, którzy znęcają się fizycznie lub psychicznie? Co z rodzinami w których dzieci są nieszczęśliwe, a każdy nowy dzień oznacza obawy o kolejną awanturę? Czy dzieci powinny bezwzględnie wyrażać swoje uznanie dla swoich rodziców, nawet gdy same nigdy dobrego słowa od rodzica nie usłyszały?

Oczywiście, że nie. Drogi rodzicu, zapamiętaj na zawsze:


Na szacunek dziecka musisz sobie zasłużyć!


Szacunek to autorytet w oczach dziecka. Dziecko będzie Cię szanować jeśli uzna, że warto brać z Ciebie przykład. Będzie postępowało zgodnie z Twoimi wartościami, nawet bez mówienia mu co ma robić. Wystarczy, że zamiast odpowiadać zdawkowym „Nie mam czasu” – na jego prośby o wspólną zabawę – zostawisz facebooka czy brudne naczynia i się z nim pobawisz.

W ten sposób okażesz szacunek potrzebom i pragnieniom swojego dziecka – a gdy Ty będziesz chciał, żeby dziecko pomogło Ci w porządkach, ono okaże szacunek Tobie i spełni Twoją prośbę.

Wymaganie szacunku

Jeśli rodzice jedynie wymagali szacunku, nie ucząc samodzielności, to ich dzieci często kończą podobnie. Wybierają podobną szkołę jak rodzice, pracują w podobnym zawodzie.

Zdarzają się też tacy buntownicy, którzy tak jak ja, odcinają się w poszukiwaniu własnych wartości i autorytetów poza rodziną. Takie postępowanie daje dziecku szansę na samodzielne kierowanie własnym życiem, ale powoduje również konflikty rodzinne. Z jednej strony jest dziecko z poczuciem braku akceptacji i winą z powodu nie słuchania rodziców, a z drugiej strony są rodzice, którzy czują rozgoryczenie brakiem szacunku (czytaj: kontroli).

Niespełnione marzenia

Rodzice przelewają często na dzieci nieświadomie swoje niespełnione ambicje czy pragnienia:

– Skoro mi się nie udało, a zdobyłem/am już tyle doświadczenia, to szkoda żeby to wszystko się zmarnowało! – myśli egoistyczny rodzic.
Nie wiem co można robić poza byciem lekarzem albo nauczycielem. Nie znam innego życia i nie pomogę Ci w nim, więc wybierz coś w czym będę mógł Ci pomóc.
–  Idź na prawo. To dobrze płatna praca.
– Masz zostać stomatologiem, bo ja jestem stomatologiem, mam własny gabinet, wydałem kupę kasy na sprzęt do niego i nie chcę żeby się to wszystko zmarnowało!

Oto co w takiej sytuacji odpowiedziała znajoma nastolatka:

– Może zostanę kominiarzem skoro mamy w domu drabinę???

Wiele z tych zdań jest wypowiedzianych w trosce o dziecko. Nie jest to jednak równoważne z chęcią uszczęśliwienia go. Jeśli dziecko będzie kierowane przez rodzica, nigdy nie zazna szczęścia, bo będzie wciąż chciało zaspokajać oczekiwania rodzica, a nie swoje.

Pozwól dziecku wybrać

Naprawdę warto dać swojemu dziecku szansę wybrania swojej drogi życiowej. Świat pędzi do przodu, powstają nowe miejsca pracy, nowe zawody i naprawdę nie możesz wiedzieć co jest dla Twojego dziecka najlepsze.

Po pierwsze nie wiesz co spodoba się Twojemu dziecku. Czy na pewno znasz go lepiej niż on sam siebie? Czy tylko masz o nim jakieś wyobrażenie? Myślę, że to drugie.

Po drugie świat pędzi bardzo szybko w XXI wieku. Zawód który może najlepiej pasować Twojemu dziecku, może nawet nie istniał 20-30 lat temu. Prawda jest taka, że możesz mu doradzić tylko w zakresie swoich kompetencji. A te nie zawsze się pokrywają z preferencjami Twojego dziecka.


Pokaż dziecku jakie ma możliwości, daj swoją bezwarunkową akceptację, a ono samo niech wybierze co chce robić w życiu.


Naucz myślenia, przekaż wartości

Byłem ogromnie zdziwiony jak dużo 1,5-roczna Gabrysia uczy się od 4-letniego Mateusza. Razu pewnego wziąłem ją na kolana gdy graliśmy z Matim w planszówkę. Po chwili ona sama rzucała kostką i przesuwała pionkiem po planszy. Bez ładu i składu, ale powtarzała z zaangażowaniem nasze zachowanie. Podglądała nas wcześniej podczas gry, widziała jak świetnie się bawimy i najwidoczniej bardzo chciała do nas dołączyć.

Taki błahy przykład, ale uświadomił mi jak ogromny wpływ ma otoczenie na człowieka (nie tylko na dziecko).

Autorytet rodzica

Rodzice są pierwszym autorytetem dla dziecka. Dopóki dziecko jest małe, jesteśmy jego jedynym wzorcem. Potem pojawia się konkurencja w postaci pani z przedszkola, nauczycielki w szkole, rówieśników, sąsiadów etc.

Postaraj się dobrze wykorzystać swoją przewagę na starcie, zanim inni włączą się w kształtowanie osobowości Twojego dziecka. Zaczynasz jako najważniejsza osoba w życiu dziecka. Zdobądź zaufanie i je podtrzymuj. I pamiętaj, że zaufanie podobno traci się tylko raz…

Jak to zrobić?

Zdobądź zaufanie dziecka

Stwórz trwałą więź opartą na bezwarunkowej miłości – niech dziecko wie, że zawsze może na Ciebie liczyć, zwłaszcza w chwilach trudnych lub gdy zrobiło coś złego!

Powiedz mu, że kochasz go nawet gdy jesteś na niego zły. Powiedz to w momencie, gdy ono czuje, że zrobiło źle i nie jesteś dumny z jego zachowania. Wiedząc, że kochasz je nawet w takiej chwili, będzie miało odwagę przyjść do Ciebie z każdym problemem!

Postaraj się o dobre towarzystwo dla swoich dzieci. Zadbaj o stymulujące środowisko, pokaż mu jaki świat jest piękny i różnorodny. Tylko nie przeginaj posyłając je na wszystkie możliwe zajęcia dodatkowe, które Ci się spodobają. To dziecko ma wybierać. Nie sugeruj mu, że coś jest dobre lub złe. Pokaż argumenty za i przeciw i niech samo zdecyduje.

Znajduj zawsze czas dla najbliższych, a na stare lata, gdy będziesz już stary i brzydki, nie zabraknie Ci towarzystwa i powodów do dumy z Twojego dziecka :)

Literatura:

Wpis inspirowany wykładem Biblia o wychowaniu dzieci

https://www.youtube.com/watch?v=WC4Vu7V-ye4 – Rodzice na detoksie (o. Adam Szustak)
https://www.youtube.com/watch?v=YLo1rzeJGp8 – Na czym polega autorytet? (o. Adam Szustak)