Co to są pieluszki wielorazowe?

Stało się! Jesteś zdecydowana używać wielorazowych pieluszek. Chcesz się dowiedzieć więcej o otulaczach i wkładach chłonnych, ale im dłużej czytasz, tym bardziej boli Cię głowa. Postaram się opowiedzieć możliwie prosto bez marketingowej ściemy i owijania w… pieluchę.

pieluszka-wielorazowa-rozlozona

Najprościej mówiąc, pieluszka wielorazowa składa się z:

  • otulacz – warstwa zewnętrzna, która chroni ubranie przed zmoczeniem (to kolorowe na zdjęciu powyżej)
  • wkład chłonny – materiał chłonący mocz (ten biały prostokąt z tkaniny położony na środkowej pieluszce)

Otulacz – warstwa zewnętrzna pieluchy

Zacznijmy od tego, co widać na zewnątrz i rzuca się w oczy, czyli od otulaczy. Zwykle są zrobione z materiału PUL albo z wełny.

1. PUL – nowoczesny zamiennik majtek z ceraty

PUL (Polyurethane laminate) to materiał składający się z laminowanego poliestru. Otulacz PUL doskonale zastępuje ceratowe majtki, które zakładano dawniej, żeby pielucha nie przeciekała. Różnica jest taka, że PUL nie szeleści, jest delikatny i przyjemny w dotyku, lekko się rozciąga, a do tego jest przepuszczalny dla pary wodnej. Dzięki tej właściwości skóra dziecka pod otulaczem z PULu oddycha. Nie ma obaw, że w tym, mimo wszystko syntetycznym materiale, dziecko się zaparzy. Nawet w największe upały będzie mu komfortowo.

 

Otulacze z PULu można prać w pralce w 40ºC (niektóre nawet w 60ºC) i w zasadzie nie wymagają żadnych dodatkowych zabiegów pielęgnacyjno-konserwujących. Pul bardzo szybko schnie. Jedyne, o czym trzeba pamiętać podczas prania, to unikanie środków piorących zawierających mydło.

O tym, jak należy prać pieluchy wielorazowe, napiszę jednak osobny artykuł.

2. Wełna

Wełniane otulacze mogą być w formie wydzierganych krótkich spodenek (te z długimi nogawkami to tzw. longi) albo w formie majtek uszytych z wełnianej tkaniny (wtedy wyglądają jak otulacze PUL).

Coś tego typu, chociaż na moje oko te gatki są raczej bawełniane. Wybaczcie, ale lepszego zdjęcia nie znalazłam.

niemowle-siedzi-ubrane-krotkie-spodenki-robione-na-drutach

Wiele wełnianych otulaczy kupowanych w internecie z drugiej ręki to tzw. uszytki, czyli otulacze z recyklingu, szyte amatorsko z wełnianych ubrań wyszperanych na dnie szafy albo w ciucholandzie. Samodzielne szycie wełnianych otulaczy to zdecydowanie opcja dla matek, które zdecydowały się na pieluchy wielorazowe ze względów ekologicznych. Jeśli szukasz pieluch zero waste, to takie upcyklingowe dzieła z pewnością Ci się spodobają.

Wełniane otulacze mają niesamowite właściwości, o których wiele osób nie ma pojęcia.

  1. W zimie grzeją, a w lecie chłodzą.
  2. Nie przeciekają, o ile są zabezpieczone lanoliną. I to nawet te wydziergane na drutach!
  3. Nie wymagają częstego prania. Jeśli nie są ubrudzone kupą, wystarczy je jedynie wywietrzyć. Dzięki temu oszczędza się wodę i pieniądze na zakup mniejszej ilości otulaczy na zmianę.

Brzmi bajecznie, prawda?

Niestety wełniane otulacze mają też swoje wady, które mnie odstraszyły.

  1. Wełniane otulacze wymagają co jakiś czas (raz na miesiąc albo rzadziej) lanolinowania, czyli namaczania w roztworze lanoliny.
  2. Wełniane otulacze robione na drutach mają charakterystyczny zapach wełny. Ponieważ nie cierpię naturalnego zapachu wełny, a w szczególności mokrej wełny, nie zdecydowałam się na ten typ otulaczy.

3. Inne materiały na otulacze

Pozostałe materiały na warstwę zewnętrzną, o jakich słyszałam, to polarminky. Z moich obserwacji wynika jednak, że są one o wiele mniej popularne niż PUL czy wełna.

Polar o wiele częściej można spotkać jako warstwę wewnętrzną w kieszonkach albo we wkładach chłonnych, dzięki czemu dziecko ma uczucie suchej skóry po nasikaniu.

Rodzaj zapięcia: rzepy czy napki?

Otulacze można podzielić również ze względu na sposób zapięcia – na rzepy albo napki. Każde z tych rozwiązań ma swoje wady i zalety.

1. Rzepy

Zalety:

  • łatwe w zapinaniu i rozpinaniu
  • można je samodzielnie wymienić i naprawić

Wady:

  • mogą zahaczać w praniu
  • po kilku tygodniach/miesiącach częstego używania mogą potrzebować wymiany

pieluszki-wielorazowe-zapinane-rzepami

Wymianę rzepów można przeprowadzić samemu, ale kiedy masz pod ręką otulacz z napką, to prędzej sięgniesz po niego niż po igłę, nitkę i nowe rzepy. Mnie zrobienie tego za pierwszym razem zajęło miesiąc, a za drugim razem nie zmobilizowałam się, żeby to zrobić, nawet przed sprzedażą.

2. Napki

Zalety:

  • pielucha nie rozpina się sama
  • dziecko też jej samo nie rozepnie

Wady:

  • w razie awarii do ich naprawy będziesz potrzebować napownicy (odsyłasz w ramach reklamacji do producenta, idziesz do krawcowej albo kupujesz napownicę)
  • niektóre napki (marka Magabi wiedzie tutaj prym) trzymają tak mocno, że nieraz zastanawiałam się, czy nie porobią się dziury w materiale od szarpania. Nie porobiły się.

 pieluszki-wielorazowe-zapinana-na-napki

To są z grubsza wszystkie informacje, jakie powinnaś wiedzieć na temat otulaczy. Więcej informacji znajdziesz w artykule poświęconym kompletowaniu pieluszkowej wyprawki.

Przejdźmy teraz do tego, czego nie widać, a co w pieluszce jest najważniejsze.

Wkłady chłonne

wklady-chlonne-do-pieluch-wielorazowych

Na środku zdjęcia otulacz-kieszonka. Na górze otulacza widać miejsce, przez które wsuwa się jeden z wkładów chłonnych widocznych po bokach. 

Wielu producentów otulaczy sprzedaje gotowe wkłady chłonne. Przypominają one trochę podpaski albo długie ręczniki. Niektóre z nich mają różne funkcje zapinania, spinania czy rozkładania.

Oprócz wkładów można kupić także boostery – dodatkowe mini wkłady, które przypina się do wkładu chłonnego, żeby zwiększyć jego chłonność. Robi się to, żeby pielucha nie przeciekła nocą podczas snu, na dłuższym spacerze czy w podróży.

Wkład do pieluszki SiO marki Magabi z boosterem (niestety nie do pary). Pamiątka po pieluszkach, znaleziona przypadkiem na dnie szafy.

Zalety wkładów chłonnych:

  • chłoną mocz
  • nie trzeba ich składać
  • na ciemnych wkładach nie widać plam po kupach

Wady wkładów chłonnych:

  • suszone w tradycyjny sposób mogą długo schnąć
  • zatłuszczone kremem na odparzenia albo maścią tracą chłonność i trzeba je odtłuszczać, piorąc w płynie do naczyń
  • wymagają stripowania – dokładnego prania w celu usunięcia złogów powodujących brzydki zapach

Pielucha tetrowa jako wkład

Alternatywą dla wkładów jest poskładana w prostokąt albo samolot pielucha tetrowa, bambusowa albo flanelowa. Może być też ręczniczek do rąk Krama z IKEA (ten ma cienkie brzegi i dobry rozmiar), a w awaryjnych sytuacjach nawet zapasowy bodziak złożony w prostokąt. Słowem wszystko, co wchłonie mocz.

Ja wybrałam właśnie tetrę, bo miałam jej tak dużo po pierwszym dziecku, że wystarczyło jeszcze dla trzeciego.

Poza tetrą miałam też kilka gotowych wkładów, które były fajne do ekspresowej zmiany pieluchy na spacerze. Jednak często używane wkłady wymagają stripowania.

Tetra jest na tyle cienka, że nie wymaga takich zabiegów, i nawet jeśli się ją zatłuści kremem czy oliwką, to podczas prania wszystko z niej schodzi i nie obniża znacząco jej chłonności.

Pieluszkowy słowniczek

Wiesz już, z czego składa się pieluszka wielorazowa. Teraz pora na rozszyfrowanie dziwnych skrótów, które na początku pewnie niewiele mogą Ci mówić.

All in One (AiO, aio), czyli “wszystko w jednym” to wkład + otulacz zszyte ze sobą na stałe. Fajne przy ruchliwym dziecku albo na spacerze, bo zakłada się je jak pieluszki jednorazowe. Nie ma obaw, że wkład się przemieści i pieluszka przecieknie. Wadą jest to, że takie pieluszki wymagają prania w całości po każdym użyciu i bardzo długo schną. Raczej nie powinno się ich suszyć w suszarce bębnowej, ale można je w niej podsuszyć na programie do delikatnych tkanin syntetycznych.

pieluszka-wielorazowa-snap-in-one-sio

Na zdjęciu: coś na kształt snap in one, czyli pieluszka z wkładem mocowanym do otulacza za pomocą napek. All in one wygląda podobnie, ale wkład jest przyszyty do otulacza.

Snap in One (SiO), czyli “zepnij w jedno” to wkład, który nie jest zszyty z otulaczem, ale jest do niego wpinany za pomocą napek. To jest fajna opcja, bo zawsze można zmienić wkład, a otulacza użyć ponownie z nowym wkładem tej samej marki albo jakimś innym bez spinania pod warunkiem, że otulacz nie będzie podszyty materiałem chłonnym, jak w pieluszce na zdjęciu ;) SiO pomaga ograniczyć ilość prania, a pielucha rozłożona na części szybciej schnie. Wkład można suszyć w suszarce bębnowej, ale otulacz lepiej suszyć rozwieszony na normalnej suszarce.

Kieszonka – pod tą sympatyczną nazwą kryje się otulacz podszyty od środka materiałem w taki sposób, że powstaje kieszeń, do której wsuwa się wkład chłonny. Do kieszonki można napakować dosłownie wszystko – tetrę, flanelę, wkład chłonny, poskładany ręcznik – bez obawy, że coś się poprzesuwa albo wyjdzie bokiem i przecieknie.

pieluszka-typu-kieszonka

Na etapie nauki korzystania z nocniczka można używać pustej kieszonki jako awaryjnych majtek treningowych, a latem jako kąpielówek. Wadą kieszonki jest to, że taki otulacz wymaga prania po każdym użyciu. Ma natomiast dużą zaletę, że wkład chłonny nie przemieszcza się, jeśli dziecko jest ruchliwe.

Czas suszenia zależy od tego, z czego jest uszyta kieszonka – tkanina bambusowa schnie dłużej niż coolmax czy polar. Oczywiście nie można jej suszyć w suszarce bębnowej.

Formowanka – pielucha uszyta w całości z materiału chłonnego, na którą nakłada się nieprzemakający otulacz PUL albo wełniane gatki. Formowanki dobrze sprawdzają się na noc, bo są o wiele bardziej chłonne niż zwykły wkład. Kiedy interesowałam się tematem formowanek, zdecydowanie najlepszą opinią „pancernych” cieszyły się formowanki marki Anava.

pieluszka-wielorazowa-formowanka

Snappi – klips służący do spinania pieluch tetrowych albo formowanek bez zapięcia. Alternatywa dla kontrowersyjnych agrafek, którymi można skaleczyć dziecko (i siebie). Każda z trzech końcówek klamerki jest zakończona ząbkami, które wczepiają się w tkaninę i utrzymują ją w miejscu.

pieluszka-materialowa-spieta-klipsem

Podsumowanie

Mam nadzieję, że pomogłam Ci uporządkować w głowie pieluszkowy zawrót głowy. Zapraszam Cię również do przeczytania również pozostałych artykułów z cyklu poświęconego pieluchom wielorazowym.

Pamiętaj: nie taka wielorazówka straszna, jak się wydaje na początku ;)