Akcesoria dla noworodka – moje niezbędniki

wyprawka-niezbędnik-noworodka

Kompletując wyprawkę dla noworodka wiele usłyszałam, że to czy tamto nie jest mi potrzebne. Kiedy dręczona wyrzutami sumienia, że wydaję pieniądze na jakieś fanaberie, decydowałam się w końcu na ich zakup, zwykle po kilku dniach wszystkie te „gadżety” okazywały się niezwykle pomocne w codziennej pielęgnacji noworodka. Tak właśnie było przy kupnie przewijaka, ochraniacza na szczebelki łóżeczka czy poduszki w kształcie klina i kilku innych wyprawkowych akcesoriów.

– Kiedyś kobiety radziły sobie bez tego i nic się dzieciom nie działo…
– A ja tego nie miałam i dałam radę!
– Nie opłaca się tego kupować, bo to tylko na chwilkę.

Brzmi znajomo? Dla mnie tak, aż za bardzo. Dzisiaj, oczekując narodzin trzeciego dziecka, puszczam te komentarze mimo uszu. Cóż mogłabym na nie odpowiedzieć? Jeśli ktoś ma ochotę kąpać noworodka w umywalce zamiast w wanience albo zmieniać pieluchy na dywanie, to oczywiście jest to możliwe, ale po co się męczyć? Zamiast padać ofiarą minimalizmu można ułatwić sobie życie, by mieć więcej sił dla wymagającego noworodka.

Oto moja lista rzeczy dla noworodka, bez których nie umiałabym się obejść. Żadnej z tych rzeczy nie zabraknie w mojej wyprawce dla noworodka.

Akcesoria do przewijania

Czasy gdy dziecko przewijało się na łóżku, podkładając pod pupę tetrową pieluchę, już dawno odeszły w zapomnienie. Jeśli nawet, z oszczędności i chęci upraszczania wszystkiego, przyjdzie Ci do głowy do nich powrócić, to absolutnie tego nie rób!

Do dzisiaj wspominam, pukając się w czoło, jak to w pierwszej ciąży wpadłam na szalony pomysł przewijania niemowlaka na łóżku. Mówiłam wtedy wszystkim dookoła, że skoro moja mama tak przewijała, podobnie jak ciocia i sąsiadka, to i ja będę. Byłam przekonana, że skoro one dały radę, to ja też obejdę się bez przewijaka i specjalnej maty. Szybko tego pożałowałam.

Ból pleców

Już po kilku tygodniach od porodu zaczęłam odczuwać bóle kręgosłupa. Ciągłe schylanie się nad dzieckiem było męką. Stękałam, jęczałam i syczałam z bólu zmieniając synkowi pieluchę. Kiedy urodziłam drugie dziecko, wracając z wizyty kontrolnej u lekarza, poszłam do sklepu i kupiłam przewijak – mój najskuteczniejszy lek na ból kręgosłupa.

Przy okazji dorzuciłam inne (podobno zbędne) akcesoria do przewijania, które pomogły mi uniknąć ciągłego prania. Dzięki nim moje podwójne macierzyństwo stało się o wiele przyjemniejsze i łatwiejsze. Nagle okazało się, że pralka, która od narodzin pierwszego dziecka chodziła niemalże bez przerwy, może mieć jednak chwilę odpoczynku. Nie mogłam uwierzyć, że do tej pory każda wpadka przy przewijaniu kończyła się praniem podłożonej pod pupę pieluchy, narzuty oraz ubrań (moich i małego).

Nagle, dzięki zakupowi kilku drobiazgów, których listę przygotowałam poniżej, przy dwójce dzieci prania zrobiło się o wiele mniej. Czyż to nie jest minimalizm?

wyprawka-akcesoria-do-przewijania

1. Przewijak w pastelowe kropki Bebe-Jou

Wymiary: 72 x 45 cm

Niebywałe, ale kawałek deski z pianką i ceratką to najlepszy wynalazek dla rodziców. Zmiana pieluchy tetrowej to prawdziwa przyjemność, gdy nie musisz klękać ani schylać się przez kilka minut nad słodkim brzdącem. W razie niespodziewanego siku, nie musisz się obawiać o swoje łóżko czy dywan. Dzięki nieprzemakalnemu pokryciu, wystarczy wilgotna ściereczka i przewijak znowu jest czysty.

Przewijak sprawdzi się wspaniale w dużych pomieszczeniach, gdzie można go zamontować na stałe na komodzie. W mniejszych pokojach, postawiony pod ścianą albo oparty pionowo o łóżeczko, zajmuje naprawdę niewiele miejsca. Gdy będzie potrzebny, bez trudu jedną ręką można go położyć na wierzchu łóżeczka. Taka konstrukcja, choć na pierwszy rzut oka może się wydawać mało stabilna, to w zupełności zapewnia dziecku wystarczający poziom bezpieczeństwa.

UWAGA: pozostawianie dziecka na przewijaku bez opieki nie jest bezpieczne (nawet na tym przymocowanym na stałe do szafki). Dziecka nie można ani na chwilę spuścić z oka, gdy leży ono na przewijaku, bo wystarczy sekunda, aby z niego spadło.

2. Mata do przewijania Done by Deer

Wymiary maty: 70 x 50 cm
Materiał: 100% bawełna (można prać w 40°C)

Ceratowe pokrycie większości przewijaków jest dość chłodne i mało przyjemne w dotyku, co większość dzieci manifestuje płaczem albo grymasem twarzy. Pamiętam, że moja córka tego naprawdę nie znosiła.

Teraz kupię co najmniej dwa pokrowce, których będzie można używać na zmianę, gdy jeden z nich będzie w praniu. Tym bardziej, że są one przydatne również jako podkłady podczas wycierania po kąpieli.

Jednorazowe podkłady zamiast specjalnej maty?

Przez długi czas byłam zwolenniczką jednorazowych mat do przewijania. Po pierwsze są one tanie, a po drugie można je wyrzucić, gdy się zabrudzą. To by było jednak na tyle, jeśli chodzi o ich zalety.

Przeliczając ilość jednorazowych podkładów, które zużyłam w ciągu roku, doszłam do wniosku, że o wiele taniej wyszłaby jednak mata nadająca się do prania w pralce (nie wspominając o środowisku naturalnym). W większości jednorazowych podkładów celulozowy wkład ulega zniszczeniu podczas wielokrotnego składania i rozkładania, ugniatania w torbie i innych przygodach, co znacznie skraca jego użytkowanie.

Jednorazowe podkłady idealnie sprawdzają się jako nieprzemakalne podkłady na materacyk, choć i tu skłaniam się ostatnio ku wielorazowym matom. Podczas uczenia dzieci spania bez pieluchy wielokrotnie korzystałam z jednorazówek. Niestety, to rozwiązanie jest nieekonomiczne i nieekologiczne, dlatego przy kompletowaniu wyprawki dla trzeciego dziecka kupiłam kilka wielorazowych mat i rozkładam je na łóżku starszej córki.

Nieprzemakalna mata to inwestycja na kilka lat – od noworodka do przedszkolaka.

3. Pojemnik na mokre chusteczki Bebe-Jou

Zdarzyło Ci się kiedyś zapomnieć o dokładnym zamknięciu opakowania nawilżanych chusteczek, przez co wszystkie wyschły na wiór i trzeba było wyrzucić prawie całą paczkę? A może mocowałaś się z otwarciem opakowania, w czasie gdy brudna pupcia siała postrach w otoczeniu?

Plastikowy pojemnik na mokre chusteczki otwiera się błyskawicznie jednym palcem, a dodatkowo sprawia, że chusteczki zatrzymują świeżość i wilgoć nawet do kilku miesięcy od otwarcia opakowania. Korzystam z pudełek na mokre chusteczki (również te do sprzątania mebli) od kilku lat i jestem z nich naprawdę zadowolona. Odkąd je mam ani jedna paczka nawilżanych chusteczek nie poszła do kosza z powodu wyschnięcia. Jest tylko jeden warunek: pudełko na chusteczki musi być naprawdę dobrej jakości, czyli musi być szczelne i równocześnie łatwo się otwierać ;)

4. Mata do przewijania z organizerem Skip Hop

Wymiary:

  • po złożeniu: 22 x 29 x 2,5 cm
  • po rozłożeniu: 54,5 x 54,5 cm (w najszerszym miejscu)

Specjalna mata do przewijania wraz z kieszonkami na pieluchy i chusteczki sprawdzi się w szczególności poza domem.

Mata po złożeniu zajmuje mało miejsca, a ponadto nadaje się do wielokrotnego użytku i sprawia, że przewijanie dziecka w każdych warunkach (wycieczka plenerowa, odwiedziny u znajomych, zakupy czy restauracja) staje się wygodne i bezpieczne. Dzięki niej zmiana pieluchy w specjalnym pokoju do przewijania czy w toalecie z rozkładanym przewijakiem staje się o wiele bardziej higieniczna.

Mata, którą pokazałam na grafice powyżej posiada wiele udogodnień:

  • regulowany pasek z klipsem do przyczepienia lub zawieszenia na wózku;
  • dodatkową kieszeń na rzeczy osobiste;
  • siatkową kieszeń mieszcząca pieluchy, kremy i inne niezbędne rzeczy;
  • przezroczysty pojemnik na mokre chusteczki – nie ma potrzeby noszenia ze sobą całej paczki chusteczek, a dodatkowo doskonale widać jaki mamy zapas;
  • poduszkę Pronto Pillow podtrzymującą głowę dziecka;
  • możliwość odczepienia maty i używania jej oddzielnie.

Akcesoria do kąpieli – to trzeba mieć

kapiel-noworodka-akcesoria-wyprawka

1. Wanienka Bebe-Jou

Wymiary: 86 x 44 x 32 cm

Wanienka do kąpieli dla noworodka bywa czasem uważana za gadżet potrzebny jedynie do zrobienia zdjęć podczas pierwszej kąpieli dziecka, przez co wielu rodziców rezygnuje z jej zakupu.
Moim zdaniem wanienka dla niemowlaka pełni kilka innych niezwykle ważnych funkcji:

  • ogranicza zużycie wody (mała wanienka – mało wody);
  • zapewnia wygodę i bezpieczeństwo podczas mycia dziecka (nawet jeśli dziecko się wyślizgnie podczas kąpieli, to ma na tyle ciasno, że nie odpłynie daleko i nic mu się nie stanie);
  • na czas kąpieli można ją postawić w pokoju i pozostałych czynności toaletowych można dokonać na przewijaku (gdzie wszystko mamy pod ręką i nie musimy przenosić dziecka z łazienki do sypialni).

Wanienka wykonana z dobrego materiału nie zużywa się i nawet po kilkunastu latach będzie nadal wyglądała jak nowa. Gdy więc uznasz, że nie będziesz jej już potrzebować dla kolejnego dziecka, bez trudu możesz ją oddać znajomym albo odsprzedać innym rodzicom. Albo przechować na strychu dla wnuków ;)

2. Ręcznik z kapturem ColorStories

Wymiary: 90 x 90 cm
Materiał: wysokiej jakości 100% bawełniana tkanina frotte, produkowana w Polsce

Własny ręcznik dla dziecka to podstawowa zasada higieny, którą powinniśmy stosować przez całe życie, począwszy od urodzenia. Nawet jeśli stosujecie w domu zasadę ręcznikowej komuny, to niech nie przychodzi Ci na myśl wycierać kogokolwiek w ręcznik niemowlaka. Zgrabny ręcznik z kapturem, dopasowany rozmiarem do niemowlęcych wymiarów, powinien być zarezerwowany tylko i wyłącznie dla jego właściciela. Bez najmniejszych wyjątków.

Jeśli nie masz niemowlęcego ręcznika z kapturem, to bez problemu sobie bez niego poradzisz. Gdy jednak zdecydujesz się na jego zakup albo dostaniesz go w prezencie, to… zrobisz wszystko, by nie korzystać z innego ręcznika.

Kaptur przy ręczniku ułatwia wycieranie główki dziecka po kąpieli i zapobiega jej wychładzaniu, gdy wycierasz resztę ciała. Poza tym dzidziuś, a nawet przedszkolak, opatulony ręcznikiem z kapturem wygląda naprawdę uroczo! :)

3, 4, 5. Myjka wielorazowa

3 – myjka bawełniana Poofi (3-pak)
4 – myjka bambusowa Close Parent (10 sztuk)
5 – myjka muślinowa First Step

Używanie myjki dla dziecka jest dość kontrowersyjne ze względów higienicznych. Gromadzący się na powierzchni myjki osad z mydła, brudu i złuszczonego naskórka jest wymarzonym siedliskiem wszelkich bakterii, ale jeśli będziemy pamiętać o jej częstym praniu i wymienianiu co jakiś czas, to dziecku nic nie grozi.

Wypłukanie myjki po kąpieli czy wycieraniu pupy dziecka, pod bieżącą wodą lub w wodzie, która pozostała po myciu, to najczęstszy błąd popełniany przez młodych rodziców. Takie „pranie” myjki zdecydowanie nie wystarcza!

Myjkę należy prać regularnie w pralce, tak samo jak ubranka niemowlęce, po każdym użyciu. W przypadku myjek zalecałabym jednak również dodatek środka odkażającego lub tradycyjne gotowanie. Dobrze wyprana, żeby nie powiedzieć zdezynfekowana myjka, nie zaszkodzi dziecku, jednak każde zaniedbanie w jej pielęgnacji może stać się przyczyną alergii i podrażnień delikatnej skóry dziecka. Dlatego to propozycja tylko dla skrupulatnych mam.

W trosce o czystość myjki nie polecam kupowania myjek przypominających pacynki. Są urocze, ale znacznie trudniej dbać o ich czystość.

Dlaczego warto korzystać z wielorazowych myjek?

Myjki wielorazowe są coraz popularniejsze ze względów ekonomicznych, ale i zdrowotnych. Wiele mam decyduje się na ich stosowanie, gdyż nie podrażniają delikatnej skóry dziecka i nie zawierają żadnych chemicznych dodatków, w przeciwieństwie do nawilżanych chusteczek. Ostatnim powodem wymienianym przez rodziców, którzy korzystają z wielorazowych myjek, jest ekologia.

Spokojny sen

Łóżeczko lub kołyska to podstawa spokojnego snu noworodka. Sama drewniana konstrukcja to jednak za mało, aby maluszek poczuł się przyjemnie i bezpiecznie w swoim nowym lokum, dlatego też warto podczas kompletowania wyprawki dokupić zestaw pościeli zaprojektowany z myślą o najmniejszych.

Nawet jeśli masz zamiar, podążając za ideą rodzicielstwa bliskości, spać w jednym łóżku z dzieckiem, to nie warto całkowicie rezygnować z łóżeczka. Kilkumiesięczny maluch będzie podczas popołudniowej drzemki o wiele bezpieczniejszy w łóżeczku, z którego nie spadnie, w czasie gdy Ty zajmiesz się porządkami czy gotowaniem obiadu.

lozeczko-wyprawka-noworodka

1. Ochraniacz na szczebelki La Millou

Wymiary: 210 x 25 cm (do łóżeczka o wymiarach 70 x 140 cm lub 60 x 120 cm)
Materiał: Velvet (zaawansowany technologicznie, wysokogatunkowy poliester)
Wypełnienie: antyalergiczna, oddychająca, silikonowa kulka (nie zmienia struktury podczas prania)

Ochraniacz ma za zadanie chronić dziecko przed bolesnymi upadkami i uderzeniami o twarde szczebelki. Zanim jednak dziecko nauczy się obracać i podejmie pierwszy próby podnoszenia się o własnych siłach, minie kilka miesięcy. W tym właśnie czasie ochraniacz będzie izolował maluszka od otwartej przestrzeni pokoju, dawał schronienie i poczucie bezpieczeństwa. Spanie w przytulnym, odgrodzonym od reszty świata kąciku łóżeczka jest znacznie przyjemniejsze niż spanie za kratkami.

2. Otulacz Jollein

Wymiary: 105 x 100 cm
Materiał:
 100% poliester

Otulacz z założenia pełni taką samą funkcję jak rożek, ale różni się grubością materiału i bardziej dopasowanym krojem. Nie jest to już zwykła kołderka zapinana na rzepy lub wiązana za pomocą troczków, ale bardziej dopasowany do potrzeb dziecka kocyk, zazwyczaj zszyty dodatkowo w kilku miejscach.

Niektóre otulacze mają przygotowane otwory do przeciągnięcia pasów bezpieczeństwa, przez co mogą być używane jako okrycie do fotelika samochodowego. Uważam, że taki kocyk/otulacz jest świetnym rozwiązaniem, bo nawet najbardziej ruchliwe dziecko nie wyrzuci go z fotelika. Pamiętajcie, że pisze to matka, której kilka razy zdarzyło się wyciągać mokry kocyk z zalanej benzyną kałuży ;)

3. Śpiworek niemowlęcy do spania (dostępny również rożek do kompletu) Camphora Studio

Materiał: 50% bambus, 50% algi morskie.
Materiał posiada właściwości termoregulacyjne, dzięki czemu zapobiega przegrzaniu. Zamek został zabezpieczony dodatkowo przed przycięciem skóry dziecka.

Śpiworek dla niemowląt to alternatywa rożka czy otulacza. Zazwyczaj ma kształt sukienki bez rękawów, zszytej na dole dla zapewnienia dziecku komfortu. Podstawową zaletą śpiworka jest to, że dziecko nie rozkopie się i nie obudzi się zziębnięte w środku nocy. Przyznaję, że do tej pory nigdy nie korzystałam z niemowlęcego śpiworka. Młodsze dzieci zawijałam szczelnie w rożek, a starsze ubierałam do spania w ciepłe polarkowe pajacyki. Wiele mam jednak poleca śpiworki dla niemowląt, więc tym razem skusiłam się na nie również ja. Czyżby czekała mnie podobna historia jak z przewijakiem? ;)

Zakup śpiworka jest rozsądnym rozwiązaniem, gdy nie chcesz co kilka tygodni kupować nowych pajacyków do spania. Ich krój jest na tyle uniwersalny, że jeden rozmiar powinien z powodzeniem wystarczyć na 6-12 miesięcy.

4. Rożek MilkyWay ColorStories

Wymiary: 80 x 80 cm
Materiał: bawełna i miękki welur (85% bawełny z domieszką poliestru)
Wypełnienie: wysokogatunkowa, antyalergiczna włóknina silikonowa

Zgodnie z zaleceniami specjalistów, noworodka przez kilka pierwszych tygodni nie przykrywa się kołderką ani kocykiem, ale dość ciasno zawija w rożek albo kocyk. W ten sposób dziecko się nie odkopie, a nieskoordynowane ruchy rączkami i nóżkami nie będą mu przeszkadzały się wyciszyć i zasnąć. Stosunkowo ciasne zawijanie dzieci pomaga niektórym maluchom ograniczyć odruch Moro (nagłe zrywanie się połączone z odrzucaniem rączek do tyłu), który bywa bardzo silny, a przez to i nieprzyjemny dla bobasa. Niemowlę zawinięte w przyjemną w dotyku tkaninę będzie się czuło ciepło i bezpiecznie – jak w brzuchu mamy.

Dlaczego właśnie rożek?

Osobiście jestem wielką fanką rożka z powodu jego nieograniczonej funkcjonalności. Na początku używam rożka z regulowanym zapięciem bez usztywnienia, którym szczelnie zawijam noworodka. Kiedy maluszek się już w niego nie mieści odpruwam rzepy, które mogłyby zaciągać ubrania, i używam go jako niemowlęcej kołderki do łóżeczka albo wózka. Złożony rożek służy mi również jako miękka podusia podczas usypiania dziecka na rękach. Kilka razy zdarzyło mi się zastępować nim matę do zabawy, na przykład podczas wizyty u babci czy cioci.

Rożek to moim zdaniem jeden z najpraktyczniejszych elementów wyprawki dla noworodka i otwieram szeroko oczy ze zdumnienia za każdym razem, gdy słyszę, że się u kogoś nie sprawdził.

5. Prześcieradło do łóżeczka ColorStories

Wymiary: 140 x 70 cm
Materiał: gęsta, miła w dotyku bawełna

Prześcieradło z gumką do łóżeczka nie zsuwa się, nie zwija i nie grozi zaplątaniem w nie dziecka.

Nie daj się zwieść mamie czy teściowej, które uważają, że zwykłe prześcieradło złożone na pół doskonale spełni swoją rolę. Prędzej czy później dziecko odkryje, że wyciąganie prześcieradła spod materacyka to świetna zabawa, a Ty będziesz zmuszona co chwilę ścielić łóżeczko od nowa.

 

Zapomniałam o czymś? A może coś z mojej listy wydaje Ci się kompletnie niepotrzebne? Podziel się swoim doświadczeniem w komentarzu :)

PS. Na koniec należy Wam się kilka słów wyjaśnienia odnośnie pastelowo-szarej kolorystyki, która zdominowała ten wpis i niemalże całą moją wyprawkę dla noworodka, nasz nowy dom oraz konto na Instagramie, a  ostatnio coraz bezczelniej wdziera się na tego bloga.

Prawda jest taka, że… uległam w końcu mojej córce, miłośniczce wszystkiego co ma gwiazdki i jest szaro-różowe. Spodziewajcie się zatem więcej zdjęć i dodatków w tym stylu. Przynajmniej do czasu, aż Gabrysi albo mnie zmieni się gust ;)

 

Wpis powstał we współpracy ze sklepem dla rodziców i dzieci bobomio.pl.

  • Nie wiele się przejmowałam komentarzami na temat przydatności tego co miałam kupić jeśli chodzi o wyprawkę. Po prostu słuchałam swojego sumienia i przede wszystkim nie pozwoliłam odebrać sobie radości, bo nie ukrywajmy, każda kobieta w ciąży uwielbia te wszystkie małe ubraneczka, zabawki i wszelkie gadżety z maleństwem związane.

    • Przyznam, że ja dopiero teraz odkrywam przyjemność kompletowania rzeczy dla maleństwa. W pierwszej ciąży nie miałam nawet siły wybrać wózka, a w drugiej miałam już wszystko w szafie. Poza przewijakiem ;)
      No, ale tym razem szaleję!

  • Jej, teraz wydaje mi się, że to było tak dawno, gdy u nas te wszystkie rzeczy były potrzebne ;)

  • Weronika Tarczałowicz

    Wiesz, że tutaj (tzn. w USA) kategorycznie odradza się zakładania ochraniaczy na szczebelki (bo ograniczają cyrkulację powietrza i takie tam)? A także wszystkie matki pouczone są o tym, że nie należy dziecka niczym przykrywać podczas, gdy śpi w łóżeczku. Ogólnie rzecz ujmując – w łóżeczku ma być tylko matreacyk powleczony prześcieradłem na gumce, bo tylko wtedy możesz mieć pewność, że dziecku nie przytrafi się śmierć łóżeczkowa. Nie wspominąjac o tym, że nie wolno ci spać z dzieckiem w jedym łóżku, bo z pewnością je udusisz. W tym temacie widziałam i słyszałam kilka reklam w ramach tzw. kampanii społecznych, wiele plakatów, ulotek informacyjnych i artukułów w internecie. Ja nie wiem, jak moje dziecko przeżyło okres niemowlęcy w świetle powyższych zagrożeń, które mu zgotowałam….

    Sama ochraniacz miałam, też mi sie wydawało, że dzięki temu dziecko ma przytulnie, nie będzie miało lęku przed otaczającą przestrzenią i ochroni przed ewentualnym zderzeniem z twardymi szczebelkami.

    A co do listy, to każda napotkana osoba posiadajaca dzieci, którą tu poznałam, ma także… specjalny kosz na zużyte pampersy (ze specjalnie skonstruowaną przykrywką, która unimożliwia wydostawianiu się zapachów). Tutaj to jest tak oczywisty element wyprawki jak wózek czy łóżeczko. Doprawdy, nie wiem, jak mogło zabraknąć tego na Twojej liscie… ;)

    • Zaskoczyłaś mnie. W Polsce pojawiła się właśnie moda na fińskie baby boxy (pudełka do spania), które mają chronić dzieci przed śmiercią łóżeczkową. Jeśli więc ochraniacz jest szkodliwy, to pudełko tym bardziej :/ Na szczęście mam świadomość tego, że przyczyny nagłej śmierci łóżeczkowej nadal nie są znane i nie wiadomo uchronić przed nią dziecko. Najlepiej więc chyba zawiesić czerwoną wstążeczkę ;)

      Kosz na zużyte pieluchy! Faktycznie zapomniałam, bo zawsze miałam blisko do kosza w kuchni. No, ale teraz trochę się to zmieniło i muszę się za jakimś rozejrzeć.

  • Ze wszystkim się zgadzam. U mnie bylo tylko jedno ale . Śpiworek sprawdzil się tylko do momentu kiedy dziecie spalo spokojnie. W momencie kiedy polubiła spać na brzuchu lub boku śpiworek był niepraktycznuy bo się obkręcał. I bardzo dziecko denerwowało się że nie może się przekręcić.

  • U nas się dopiero okaże co będzie zbędnym wydatkiem, a co gadżetem ratującym nam życie. Ale fakt, szczególnie jako pierworódka słyszę od wszystkich wokół cały czas, co mam kupować a czego nie, ciągle słyszę że bezsensu wydaję pieniądze, albo że mogłam wziąć coś o wiele tańsze, każdy się robi najmądrzejszy, wszystko argumentując właśnie tym, że kiedyś tego nie było i kobiety sobie radziły, albo że ona tego nie kupowała i daje radę… Eh. Szczególnie ludzie starsi, nasi rodzice i dziadkowie.

  • Pingback: Pudełko dla niemowlaka - moja opinia - Blog Parentingowy Tygrysiaki.pl()