Czy edukacja domowa jest dla każdego?

Nie będę owijać w bawełnę.

Edukacja domowa nie jest dla każdego. Teoretycznie homeschooling nie ma ograniczeń. Każdy rodzic może złożyć podanie o zgodę na spełnianie obowiązku edukacyjnego poza szkołą. Rodzic nie musi mieć wykształcenia pedagogicznego, ani nawet wyższego, żeby uczyć własne dziecko.

Edukacja domowa jest formą edukacji, która ze względu na swoją specyfikę, nie sprawdzi się jednak w każdej rodzinie.

edukacja-domowa-dla-kogo-dobra

Edukacja domowa to styl życia

Już sama ciągła obecność dziecka w domu i wspólna nauka, wpływają na styl życia i zwyczaje całej rodziny. Sprzątanie, gotowanie, zakupy, dodatkowe zajęcia, a nawet wizyty lekarskie muszą być wplecione w plan edukacji domowej.

Nic dziwnego, że dla wielu rodzin konieczność zmiany stylu życia całej rodziny po przejściu na edukację domową jest największą przeszkodą.

Rodzic nie jest tylko nauczycielem

Decydując się na homeschooling, stajesz się już nie tylko rodzicem swojego dziecka, ale także:

  • całodobowym towarzyszem
  • wykładowcą i korepetytorem
  • strażnikiem realizacji podstawy programowej
  • animatorem życia towarzyskiego dziecka
  • specjalistą od rozwoju kreatywności
  • organizatorem wycieczek i przewodnikiem
  • doradcą zawodowym
  • … i jeszcze kilkoma innymi osobami ;)

Pojawiają się też inne nowe wyzwania, z których nie za bardzo da się wykręcić, jak dziecko się uprze. /Ale o tym za chwilę/

Edukacja domowa ma swoją cenę

O tym, że edukacja domowa kosztuje mniej pieniędzy niż posyłanie dziecka do szkoły, napisałam jakiś czas temu osobny artykuł.

Pieniądze to nie wszystko. Edukacja domowa kosztuje dużo, bardzo dużo czasu, energii i kreatywności.

Uczycie się o ptakach? Ganiacie po polach i łąkach w poszukiwaniu piórka sójki.

Twoje dziecko pragnie zrobić zielnik? Albo zgłębić tajniki wykonywania witraży? Szukasz warsztatów, jedziesz na nie, a potem… tygodniami odtwarzasz w domu ich przebieg.

Tygrysiaki niedawno wymyśliły, że chcą prowadzić konto na Tiktoku z inscenizacjami własnych dowcipów. Napisali scenariusze filmików, przygotowali dekoracje i charakteryzacje. Zrobili kilka prób bez kamery. Moim zadaniem było nagranie, dodanie napisów i zmontowanie całości. I tak nam minęło kilka godzin na zajęciach filmowych w domowym zaciszu.

Pssst… jestem pewna, że będzie im miło, jak odwiedzicie ich konto i zostawicie jakiś ślad. https://www.tiktok.com/@tygrysiaki_na_wesolo

Ograniczenie pracy zawodowej rodzica

Poświęcenie czasu i energii na naukę z dziećmi wymusza rezygnację z pracy albo przynajmniej jej ograniczenie. Nie da się przecież biegać po lesie i równocześnie wiercić pacjentowi dziury w zębie albo pisać kodu arcyważnej aplikacji do bankowości internetowej.

Ograniczenie pracy zarobkowej rodzica nie jest konieczne. Niektórym osobom udaje się łączyć pracę zawodową z edukacją domową i wcale na to nie narzekają. Niemniej jednak trzeba się liczyć z tym, że możliwość pracy zarobkowej może być mocno ograniczona.

Dzieci są zawsze w domu. A nie w szkole

Jeśli pamiętasz fenomenalny występ Aberalda Gizy o przedszkolu, to wiesz, że dzieci chodzą do przedszkola, żeby być TAM. Z tego samego powodu chodzą potem do szkoły.

Edukacja domowa oznacza rezygnację z codziennego odpoczynku od dzieci. Dzieci stają się naszymi nieodłącznymi towarzyszami życia.

Przyznaję, że to jedna z rzeczy, które najbardziej mnie przerażały w edukacji domowej. Spędzanie jeszcze większej ilości czasu razem wydawało mi się synonimem ciągłych konfliktów. Tymczasem okazało się, że Mate Gabor, autor fenomenalnej książki Więź, ma rację. Wspólne spędzanie czasu wzmocniło naszą relację i sprawiło, że łatwiej nam się porozumieć. Konfliktów jest o wiele mniej.

Kontakt z rówieśnikami

Brak rozwoju umiejętności społecznych, nawiązywania relacji z rówieśnikami i odstawanie w grupie dzieci to chyba największy straszak na rodziców myślących o homeschoolingu.

Z nieustającym zachwytem obserwuję zabawy dzieci z edukacji domowej, które świetnie sobie radzą bez dorosłych.

Same organizują sobie zabawę, rozwiązują konflikty i sprawiają wrażenie, jakby dorośli wcale nie byli im potrzebni. Potrafią się zorganizować nawet w dużej grupie, wymyślić wspólny projekt, podzielić się zadaniami i samodzielnie przystąpić do ich realizacji. Przykład? Niedawno budowali tamy w przydrożnym rowie.

Jeśli boisz się spuścić dziecko z oka i pozwolić mu na nieskrępowaną zabawę z innymi dzikusami patykiem w błocie, to możesz być tym mniej zachwycona/-y zabawą dzieci edukowanych domowo. Tak, to brudna i mokra zabawa, a nawet nieco niebezpieczna (w końcu mają w rękach patyki!). Obdarzone zaufaniem dzieci potrafią jednak doskonale zadbać o swoje bezpieczeństwo i komfort. Wystarczy zostawić je w spokoju.

Aha… zapomniałabym, że spotkanie z innymi dziećmi z ED wymaga oczywiście dostarczenia dzieci na miejsce. Czyli znowu: czas, paliwo itd.

Nie doświadczają negatywnych ocen

Szkoła to miejsce rodzenia się wieloletnich, silnych przyjaźni, ale też prześladowania rówieśników. Dzieci edukowane w domu nie doświadczają tego, bo nie znają presji grupy rówieśniczej, rywalizacji o stopnie czy konsekwencji bycia najwolniejszym na wuefie.

Wartościowanie ludzi według zasobności portfela rodziców również nie ma tu miejsca, bo na edukację domową rzadko decydują się ludzie dla których ważna jest kariera, wakacje pod palmami czy nowe elektroniczne gadżety.

Edukacja domowa rozwija:

kreatywność – dzieciaki uwielbiają spotykać się na robieniu zbroi rycerskich z kartonów po pizzy albo robotów z kartonów po mleku

miłość do przyrody i naszego kraju – typowa homeschoolerska wycieczka to las, jakiś skansen i brodzenie w strumyku

wrażliwość na potrzeby innych – angażowanie się w organizację zbiórek karmy dla zwierząt, opatrunków czy drobniaków na szkołę dla dzieci z Afryki

Mniejsza grupa znajomych urodzonych w tym samym roku

Rezygnacja z chodzenia do szkoły to rezygnacja z życia klasy. Dzieci z ED zapisane są do swoich szkół i mają tam warsztaty, kooperatywy złożone z dzieciaków w zbliżonym wieku. Nie są to jednak prawie nigdy grupy wyłącznie dzieci z danego rocznika. Ale czy to źle? Zastanów się, ile razy w życiu masz okazję i przymus przebywać w zamkniętej grupie osób urodzonych w tym samym roku co Ty. Ile macie ze sobą wspólnego?

Głębsze relacje

Wspólne zainteresowania, miejsce zamieszkania, podobny temperament – to wszystko są czynniki, które sprzyjają tworzeniu trwałych więzi między ludźmi.

Spragnione towarzystwa dzieci i młodzież biorą udział w lokalnych inicjatywach, nawiązując relacje ze zróżnicowaną grupą ludzi. Dzięki temu ćwiczą swoje kompetencje interpersonalne w większym stopniu niż robiłyby to w klasie, gdzie zadania i role przydziela nauczyciel.

Rozwijanie zainteresowań

Edukacja domowa daje mnóstwo czasu na rozwijanie swoich zainteresowań i talentów sportowych, artystycznych i naukowych. Dzięki temu dzieci mają szansę poznać specjalistów w dziecinach, które je interesują, poznawać nowych kolegów na wystawach, warsztatach czy zawodach.

Wolność w edukacji

Jedynym wymogiem formalnym w edukacji domowej w Polsce jest zaliczenie egzaminów klasyfikacyjnych na koniec danego roku szkolnego. Cała reszta edukacji – forma i sposób uczenia się, robienia notatek zależą od ucznia i rodziców. To wielka szansa na zrobienie wielu rzeczy po swojemu, ale i wielka odpowiedzialność, której można nie podołać.

Nauka we własnym tempie

Pomyśl, ile razy w czasie kiedy chodziłeś/-aś do szkoły, siedziałaś na nudnej lekcji i po raz piąty słuchałaś tego samego, bo kilkoro kolegów z klasy nie mogło załapać o co chodzi.

Albo odwrotnie: ile razy miałeś poczucie, że jesteś głupszy od innych, bo nie rozumiałeś nowego zagadnienia.

No właśnie.

Homeschooling to wielka szansa na oszczędność czasu i przyspieszenie tempa tam, gdzie nie ma nic trudnego. Równocześnie jest to możliwość powrócenia do tematów, które wymagają więcej czasu. Dziecko uczy się w swoim tempie. Wtedy, kiedy najlepiej się koncentruje i nic go nie rozprasza. Może sobie zrobić wolne od nauki w czasie choroby bez martwienia się o zaległości.

Nauka w praktyce

Kolejną zaletą edukacji domowej jest indywidualizacja nauki i wzbogacenie jej o zajęcia praktyczne dostępne wokół nas. Warsztaty tematyczne w pracowni rzemieślniczej, hodowanie warzyw w ogródku czy też prowadzenie obserwacji przyrody to świetna okazja do nauki.

W listopadzie korzystamy z darmowych wstępów na Wawel, gdzie możemy poczuć ducha historii.

W lutym wypatrujemy oznak wiosny – krokusów i hiacyntów sadzonych własnoręcznie jesienią.

W marcu-kwietniu ruszamy zaś do lasu na podglądanie żabich godów.

Planowanie nauki

Planowanie to jedna z najważniejszych rzeczy, jakich trzeba się nauczyć w edukacji domowej. Dopóki dzieci są małe, planujemy wspólnie. Informuję je o tym, co mamy do zrobienia w danym tygodniu i przystępujemy do realizacji w dogodnej dla nich chwili. Czasem jednak muszę wyciągnąć kalendarz i pokazać im, że trochę się opuściliśmy w realizacji ustalonego harmonogramu.

Obowiązkowość

Edukacja domowa to wymaga systematycznego realizowania programu przewidzianego dla danej klasy. Są dni, kiedy się nam nie chce. Są takie, kiedy nauka po prostu nam nie idzie. Mamy jednak zasadę, że każdego dnia coś robimy. To wielkie wyzwanie dla dzieci i rodziców, którzy mają problem z własną dyscypliną i systematycznością.

Dla kogo jest więc edukacja domowa?

Jeśli więc jesteś zaangażowanym rodzicem, lubisz się uczyć nowych rzeczy i spędzać czas ze swoim dzieckiem, to jest duża szansa, że edukacja domowa jest właśnie dla Waszej rodziny.

Jeżeli liczysz na to, że edukacja domowa rozwiąże wszystkie szkolne problemy, to jesteś w błędzie. Homeschooling pozwala jedynie na podejście do tych problemów w inny, bardziej zindywidualizowany sposób, ale nie rozwiązuje niczego za nas. Pod tym względem to idealne rozwiązanie dla tych, którzy lubią brać sprawy w swoje ręce i nie boją się wyzwań.

Edukacja domowa może być przyjemnym wyzwaniem, ale wymaga od całej rodziny wiele cierpliwości, systematyczności, kreatywności i elastyczności.