Pudełko dla niemowlaka – moja opinia

Dopóki Anielka siedziała grzecznie w brzuszku i ani myślała o wychodzeniu z niego, pokazywałam Baby Box każdemu, kto tylko przewijał się przez nasz dom. Od koleżanek po stolarza, bez wyjątków. Dzisiaj nadszedł czas, by zaprezentować niezwykłe kartonowe pudełko dla niemowlaka na blogu.

Kiedy niespodziewanie otrzymałam od kuriera gigantyczną paczkę poczułam zaskoczenie. W końcu wszystko, co zamawiałam zostało dostarczone. O co chodzi tym razem? W odmętach pamięci zamajaczyło mi, że miałam dostać jeszcze jedną paczkę-niespodziankę. Oto i ona. Wspaniała niespodzianka.

Baby Box w praktyce

Pudło jak pudło – można by rzec i to wcale nie bez racji, bo mówimy w końcu o kawałku kartonu. Jednak tym razem mamy do czynienia z tekturą rewelacyjnej jakości: sztywną i grubą jak drewno, a równocześnie niezwykle przyjemną w dotyku. Najważniejszy element, wyróżniający Baby Box od innych pudełek to materacyk dla dziecka. Ten właśnie zestaw pudełko+materacyk wzbudza we mnie naprzemienne podziw, śmiech i wzruszenie. Odkładając emocje na bok, postaram się opowiedzieć Wam jak pudełko dla niemowlaka sprawdza się w codziennym życiu.

Zalety pudełka dla niemowlaka

baby-box-liski

Solidna tektura

Pudło wykonane jest z naprawdę solidnej, twardej i niezwykle grubej tektury. Spokojnie wytrzymuje testowanie przez starsze rodzeństwo, które nie ma dla niego litości. Przez kilka miesięcy intensywnego użytkowania Baby Boxa przez całą trójkę nie zaobserwowałam żadnego rozdarcia ani pęknięcia, jedynie lekkie rozsunięcie się boków (zdjęcie nr 3), które dało się bez problemu naprawić.

Biorąc pod uwagę to, że starszaki wiele razy siedziały na tym pudle jak na skrzyni, mogę z czystym sercem napisać, że jest naprawdę wytrzymałe.

Ekologiczne i wielofunkcyjne

Tektura jest materiałem biodegradowalnym, co przyczynia się do zmniejszenia ilości produkowanych odpadów. Myślę również, że sam proces produkcji Baby Boxa jest znacznie mniej uciążliwy dla środowiska niż w przypadku plastikowego leżaczka dla niemowląt.

Duże znaczenie ma również wielofunkcyjność pudełka dla niemowlaka. Gdy dziecko już z niego wyrośnie, z powodzeniem może służyć jako skrzynia/pudło na zabawki, pościel lub zimowe ubrania.

Ładny wygląd

Nie od dziś wiadomo, że wygląd ma znaczenie. Szczególnie jeśli chodzi o rzeczy przeznaczone dla dzieci. Wiedzą o tym również producenci Baby Boxów, którzy dokładają wszelkich starań, żeby ich pudełka były wykonane estetycznie.

Różnorodność wzorów nie jest oszałamiająca, ale jest czym nacieszyć oko. Pudełka dla niemowląt są ciągle jeszcze nowatorskimi, niszowymi produktami, pozostaje więc mieć nadzieję, że za jakiś czas będzie więcej wzorów do wyboru. Jak już wspomniałam, pudełka można również używać do przechowywania różnych przedmiotów. Dzięki eleganckiemu designowi, karton postawiony na szafie nie szpeci tylko ozdabia pokój.

Bliskość

Baby Box jest dobrym sposobem na stworzenie niemowlakowi osobnego kącika do spania w salonie albo kuchni tak, aby dzidziuś był zawsze w pobliżu mamy. Kartonowe łóżeczko dla Anielki zostało ustawione w naszej pracowni – pokoju na poddaszu, przeznaczonym do pracy przy komputerze. Dzięki temu mam ja zawsze na oku, gdy tworzę kolejne wpisy na bloga albo gdy oglądam bajki ze starszymi dziećmi.

Mając w domu jedno dziecko, mogłam sobie pozwolić na rozłożenie na podłodze maty, którą nosiłam ze sobą po całym mieszkaniu. Sprawa skomplikowała się, gdy na świecie pojawiło się nasze drugie dziecko, a to starsze szalało po podłodze na jeździku, taranując po drodze wszystko, co stanęło na jego drodze. Przy trzecim dziecku wiedziałam już, że dodatkowe przenośne łóżeczko jest nam niezbędne.

Łatwość przenoszenia

Specjalnie wycięte uchwyty po bokach ułatwiają przenoszenie pudełka. Podobno korzystając z nich, można przenosić pudełko wraz z dzieckiem – widziałam na filmie w tv, więc to musi być prawda 😉 Przyznam jednak, że sama nie miałam odwagi przenosić tak dziecka. Owszem, zdarzyło mi się podnieść delikatnie pudełko z Anielką w środku i przenieść je na metr czy dwa tuż nad podłogą, ale na tym koniec. Nie bałam się, że pudełko nie wytrzyma, bo jego dno jest naprawdę solidne. Bałam się, że od noszenia tak wielkiego i nieporęcznego ładunku rozbolą mnie plecy. Jeśli jednak bóle pleców Wam niestraszne, to bez obaw możecie przenosić dziecko w pudełku.

Bezpieczeństwo

Wysokie brzegi pudełka chronią ją przed przeciągiem, hałasem oraz sierścią psa i tonami papierowo-cekinowych śmieci produkowanych przez rodzeństwo. Tak się składa, że połowę pracowni zajmuje biurko, a drugą połowę zaadaptowali na swoje potrzeby nasi mali artyści. Kładąc Nelcię w kartonowym łóżeczku wiem, że w jej rączki nie zaplącze się żaden koralik ani cekin, który spadł Gabrysi na podłogę.

Baby box a syndrom nagłej śmierci łóżeczkowej

Baby box jest reklamowany jako fiński, sprawdzony sposób na zmniejszenie ryzyka wystąpienia nagłej śmierci łóżeczkowej (ang. SIDS). Doprawdy nie mam pojęcia w jaki sposób używanie tego pudełka miałoby się do tego przyczyniać.

Po pierwsze, jak dotąd nie udało się ustalić przyczyny występowania tego zjawiska. Wszelkie doniesienia na temat tego, co się do niego przyczynia są w dużej mierze spekulacjami, a te bywają wykorzystywane jako chwyt marketingowy.

Po drugie, w Stanach Zjednoczonych pokutuje przekonanie o szkodliwości ochraniaczy na szczebelki łóżeczka z uwagi na ograniczanie cyrkulacji powietrza wokół dziecka. Podejrzewa się je nawet o zwiększanie ryzyka wystąpienia SIDS. W świetle tych informacji reklamowanie pudełka o wymiarach 68 x 42 cm i wysokości prawie 30 cm jako panaceum na SIDS brzmi niedorzecznie.

Wyjaśnienie mojego dylematu można znaleźć w pierwszym lepszym artykule pisanym na zamówienie producentów pudełek dla niemowlaków. Otóż, cała tajemnica leży w odpowiedniej twardości materacyka i niewielkich wymiarach pudełka, które uniemożliwiają dziecku obrócenie się z plecków na brzuszek. Cóż, mojej trzymiesięcznej córki to nie zatrzymało.

Wady pudełka dla niemowlaka

noworodek-placze-w-pudelku-babybox

Wysoka cena

Jeśli lubisz ekologiczne rozwiązania, designerskie pudła do przechowywania różności albo jesteś kobietą w ciąży i pod wpływem hormonów kupujesz dla dziecka rzeczy, które Twojej własnej matce wydają się szczytem głupoty, to na pewno kupisz takie pudełko bez mrugnięcia okiem. W innym przypadku dobrze się zastanowisz, zanim wydasz swoje ciężko zarobione pieniądze na coś, co, mimo skandynawskiego pochodzenia i angielsko brzmiącej nazwy, nadal pozostaje… kartonowym pudełkiem. Co byśmy jednak nie powiedzieli,  to te 200-250 złotych za kartonowe pudełko z materacykiem dla dziecka to dla jednych zaporowa cena, dla innych lekko niedorzeczna, a dla jeszcze innych wydatek do zaakceptowania.

Doskonale rozumiem to, że na wysoką cenę Baby Boxa składa się nie tylko koszt jego wyprodukowania, ale i koszt uzyskania certyfikatów gwarantujących jego bezpieczeństwo, niska skala produkcji, koszty prowadzenia firmy oraz marketing. Mam jednak nadzieję, że wraz ze wzrostem popularności, spadnie jego cena.
Nawet biorąc pod uwagę wysoką jakość i różne możliwości wykorzystania pudełka w późniejszym okresie, sama nie dałabym za nie więcej niż 150 złotych.

Krótki okres przydatności

Nie lubię rzeczy, które służą dziecku jedynie przez kilka pierwszych miesięcy jego życia. Do takich przedmiotów należą kołyski, kosze Mojżesza, kokony niemowlęce, otulacze i Baby Boxy.

noworodek-w-pudelku

pudelko-dla-niemowlaka

Anielka urodziła się mając 55 cm długości. Była dość długa, choć wiele dzieci rodzi się jeszcze dłuższych. Na pierwszym zdjęciu Anielka ma dwa tygodnie, na drugim dokładnie dwa miesiące. Sami widzicie, że takie pudełko nie wystarczy na długo.

Teraz, kiedy Anielka ma 4,5 miesiąca, nosi ubranka w rozmiarze 74/80 i bardzo sprawnie obraca się z plecków na brzuszek (i odwrotnie), a nawet czołga się w łóżeczku po całym materacyku, Baby Box poszedł już całkowicie w odstawkę. Tak naprawdę leżenie w nim przestało jej wystarczać już ponad miesiąc temu, gdy leżenie na brzuszku z wysoko zadartą głową i oglądanie świata dookoła zaczęło sprawiać jej przyjemność. Pudełko ograniczające pole widzenia zaledwie kilku lisków po bokach i białego sufitu na górze z dnia na dzień stało się przyczyną małych wybuchów histerii.

Mimo to nie mam najmniejszego zamiaru pozbywać się naszego Baby Boxa. Teraz używam go jako pojemnika na niepotrzebne zabawki, a w przyszłości mam zamiar postawić je w bawialni zamiast skrzyni na klocki.

Wzór płowieje od słońca

Piękny, kolorowy wzór na naszym pudełku dla niemowlaka lekko zmienił kolor pod wpływem słońca. Zmiana sama w sobie nie jest bardzo widoczna i nie szpeci, ale na wszelki wypadek nie zostawiajcie pudełka w pełnym słońcu. Nasz Baby Box stał przez jakiś czas przy oknie i teraz mam ciemniejszy pasek dookoła pudła tam, gdzie była przykrywka.

Brak stojaka

Brak możliwości zamocowania pudełka dla niemowlaka na specjalnym stojaku to detal, który decyduje o komforcie jego użytkowania na codzień. Ciągłe schylanie się, żeby położyć/odłożyć dziecko może okazać się sporym obciążeniem dla kręgosłupa świeżo upieczonej mamy. Pisałam o tym jakiś czas temu rozważając przydatność przewijaka dla niemowląt.

Dobrym rozwiązaniem wydaje się być postawienie Baby Boxa na stole, komodzie albo na łóżku. Zanim przyklaśniecie którejkolwiek z tych opcji i kupicie pudełko do spania jako mniejszą alternatywę dla zwykłego łóżeczka, zastanówcie się czy napewno macie na tyle miejsca, by ulokować je tam na stałe.

Jestem pewna, że choć słyszałam o pudełku dla niemowlaka wiele razy, to nigdy bym go nie kupiła. A szkoda, bo tak wiele radości i tematów do rozmów nie dostarczył mi dawno żaden przedmiot. Naprawdę uwielbiam to pudło!

dzidzius-w-pudelko-dla-niemowlaka

PS. Ten tekst nie powstał na zlecenie żadnego producenta pudełek dla dzieci.

Pudełko otrzymałam jako niezobowiązujący prezent ponad pół roku temu. Od tamtego czasu sporo się zmieniło – sklep internetowy, w którym był dostępny nasz Baby Box w liski nie istnieje, a sprzedaż przeniosła się na allegro, po czym również zamarła. Fanpage marki boxboxbaby nie był aktualizowany od dobrych kilku miesięcy. Z tego wszystkiego wnioskuję, że nie ma sensu wstawiać linku do aukcji, bo i tak nie będzie on przydatny.

Zainteresowanych kupnem pudełka dla niemowlaka innej firmy odsyłam więc do wujka Google’a. Adres znacie ;)

  • Ilona

    My skusiliśmy się na kosz mojżesza, żeby wygodnie dziecko móc przenosić, a nade wszystko dzięki temu nie musieliśmy przestawiać mebli w sypialni. Tak naprawdę kosza praktycznie nie ruszam z sypialni, a dziecko przenoszę na zasadzie sofy / fotela / kocyk / puzzle piankowe (dla mnie hit!). Więc w koszu w sumie głównie dziecko śpi w nocy, czasami jakaś drzemka w dzień.

    • Zastanawiam się nad puzzlami piankowymi do salonu, ale trochę obawiam się czy przy trójce dzieci i psie nie będę ich musiała ciągle myć. Jak myślisz?

      • Ilona

        :D Otóż dla mnie te puzzle to idealne rozwiązanie, właśnie pod względem naszego sierściucha – do koca te kłaczki dużo bardziej się przyczepiają niż do tych puzzli, a także łatwiej z nich tą sierść usunąć. A co do trwałości to nie wiem :( Sunia ma zakaz wchodzenia na nie, a mój zadek wytrzymały :) Inna sprawa, że dopiero co je rozłożyliśmy na próbę. Jeszcze jeden pozytywny aspekt puzzli jaki mi do głowy przyszedł – jak jest chłodna podłoga to izolują ten chłód, a w taki upał nie dają dodatkowego ciepła dziecku.

      • Chciałam kupić te puzzle na zimę, żeby dzieciaki nie siedziały na gołej podłodze ;)
        A jak jest z odpornością tych puzzli na psie pazury? Wytrzymują czy robią się dziury?

  • Szkoda że dzieci tak szybko rosną :) Ja uwielbiam nasz kosz ! Niestety tak sie złożyło, że mamy dwa pokoje, z tym że w małym pokoju urzęduje starszak. Kosz w ciągu dnia jest w małym pokoju i tam maluszek sobie śpi, a ja mogę gotować obiad, oglądać tv i nie martwić się, że go przypadkiem obudzę.
    Na noc przenosimy małego do naszego salonu gdzie śpimy.. i ta mobilność najbardziej mi się podoba! Już nie wspomnę, że w upalny dzień mogę malca wystawić na balkon w cieniu..
    Szkoda.. że już wyrasta. Jeszcze nie ma 2 miesięcy a już robi się ciasno..

    • Ledwo się matka przywiąże do czegoś, a już idzie w odstawkę, bo za małe ;(

  • tak wiele gadżetów, a tak krótki termin używania, aż żal… pudełka tego typu widziałam, sama o takim przez moment myślałam :)

    • Też mi żal, kiedy pomyślę jak krótko są potrzebne niektóre gadżety :(

      Zawsze przy zakupach myślę o tym jak długo będę czegoś używać i do czego jeszcze mogę to coś wykorzystać. Czasami aż jestem zła na samą siebie, że nie mam odwagi zaszaleć i kupić czegoś, co będzie tylko na chwilę. Może właśnie dlatego tak mnie cieszyło to pudełko – pierwsza rzecz (poza gondolą od wózka), która posłuży dziecku tylko kilka miesięcy ;) Teraz trzymamy w nim zabawki, więc nie mam wyrzutów sumienia, że tyle kartonu się zmarnowało.