Talk – szkodliwy składnik kosmetyków?

Badania prowadzone od 20 lat dowodzą, że talk posiada właściwości fizykochemiczne odpowiedzialne za powstawanie nowotworu.”

Jest to chyba jeden z najczęściej przywłaszczanych tekstów w polskim internecie. Ciężko nawet doszukać się jego źródła (choć mam swój typ). A skoro tak, to postanowiłam sprawdzić, ile w tym twierdzeniu jest prawdy. Talk jest składnikiem wielu sypkich kosmetyków do makijażu, takich jak puder czy cienie do powiek. Kosmetyków używanych przez kobiety niemalże każdego dnia.

Poszukiwania prawdy zaczęłam u samego źródła, czyli we wspomnianych “badaniach naukowych”.

Jak się okazuje, badania nad szkodliwością talku i jego rakotwórczymi właściwościami faktycznie prowadzono. Od końca lat 70. do połowy lat 90. ubiegłego wieku miał miejsce istny wysyp badań dowodzących powiązań stosowania talku w miejscach intymnych z występowaniem u kobiet raka jajnika.

Zatem cytowany tekst sam musi już mieć lekko licząc ze 20 lat. Może nawet powstał w czasach, gdy większości z nas jeszcze nie marzyło się nawet posiadanie w domu dostępu do internetu. Jak wiadomo, od tamtego czasu wiele się zmieniło właściwie w każdym aspekcie życia, a już z całą pewnością zaszła niemała rewolucja w nauce. Pojawiły się nowe techniki.

Powszechny dostęp do internetu i rozbudowane bazy danych pozwoliły na prowadzenie szerszych i dokładniejszych badań. A to, co do tej pory było uważane za bezpieczne stało się największym złem. I odwrotnie. Może zatem zasypki dla niemowląt na bazie talku i ich rzekoma szkodliwość też przeszły taką ewolucję?

Postanowiłam poszukać nowszych badań, to jest takich opublikowanych co najmniej w XXI wieku. I znalazłam!

W 2003 amerykańscy naukowcy przeanalizowali wyniki 16 przeprowadzonych wcześniej badań nad szkodliwością talku. Porównali je nie tylko ze sobą, ale i z doświadczeniami lekarzy oraz danymi ze statystyk szpitalnych. Summa summarum doszli oni do wniosku, że nic nie wskazuje na istnienie powiązań stosowania talku w miejscach intymnych z występowaniem raka jajnika (ncbi.nlm.nih.gov).

Znalazłam jeszcze kilka podobnych publikacji (między innymi jnci.oxfordjournals.org i ajog.org) i wszędzie to samo: brak dowodów. Ewentualnie przypadkowy związek pomiędzy stosowaniem zasypki z talkiem, a zachorowaniem na raka jajnika.

Naukowcom przekonanym o rakotwórczym działaniu talku brakuje nawet logicznej teorii co do tego w jaki sposób talk miałby wywoływać nowotwór.

No bo przecież w to, że nieożywione drobinki talku wędrują sobie po kobiecym organizmie, pokonując drogę dalszą niż plemniki, jakoś mi ciężko uwierzyć. Mimo to, jak można wyczytać w internetach, drobinki talku docierają do jajników i tam się magazynują żeby później tworzyć śmiercionośne guzy. Robią to oczywiście zaraz po tym jak stworzą sobie tajną bazę i wyślą na Marsa sygnał gotowości do akcji :D

Talk jest uważany za substancję całkowicie bezpieczną w stosowaniu na inne części ciała, w tym głównie na twarz. Stosowany w ten sposób, raka nie wywołuje.

Mimo braku dowodów dowodzących szkodliwości talku, nie polecam go wdychać ani zastępować nim cukru pudru ;)

Talk i azbest

Aktualizacja: 1 marca 2017

Dostałam dzisiaj interesującego maila dotyczącego powiązania talku z azbestem, który zainspirował mnie do rozwinięcia tematu szkodliwości talku.

Talk nie jest azbestem.

Talk nie jest nawet pochodną azbestu.

Mimo to, co jakiś czas pojawiają się obawy, czy złoża talku ze względu na bliskie występowanie złóż minerałów azbestowych nie są skażone tymi substancjami rakotwórczymi. Wątpliwości te mają swoje uzasadnienie z powodu sposobu, w jaki powstaje talk i miejsc jego występowania. Bliskie sąsiedztwo minerałów, które są zbudowane włókien (właśnie takie minerały nazywamy azbestem) mogłoby to sugerować.

Warto jednak pamiętać, że talk przed sprzedażą jest oczyszczany. Co więcej, w badaniach przeprowadzanych przez FDA (amerykańska Agencja Żywności i Leków) nie stwierdzono obecności azbestu w ogólnie dostępnych kosmetykach zawierających talk.

W artykule opublikowanym na stronie ncbi jest mowa o szkodliwym wpływie talku na organizm w przypadku, gdy dostanie się on do dróg oddechowych. Jednakże wszystkie badania, jakie na ten temat znalazłam, dotyczą albo długiego okresu ekspozycji (górnicy, pracownicy zakładów przerabiających talk wdychający pyły przez wiele godzin dziennie na przestrzeni wielu lat) albo dużej, jednorazowej dawki.

Z powodu ryzyka wciągnięcia do dróg oddechowych dużej ilości talku, który może utrudnić dziecku oddychanie (tak samo jak każdy inny drobny proszek) nie zaleca się stosowania zasypek dla niemowląt. Pod tym względem znacznie bezpieczniejsze dla niemowląt są maści z dodatkiem cynku, których bezpieczeństwo również bywa poddawane dyskusji.