10 zasad bezpieczeństwa w kuchni

nie-sadzaj-dziecka-na-blacie

Wspólne spędzanie czasu w kuchni podczas gotowania obiadu i pieczenia domowego ciasta to wspaniały sposób do pogłębienia rodzinnych więzi oraz przekazania następnemu pokoleniu kulinarnych sekretów. Zanim jednak Twoje dziecko będzie miało okazję połknąć kulinarnego bakcyla, warto pomyśleć o jego bezpieczeństwie. W końcu, jak wiadomo, w kuchni i podczas gotowania nietrudno o wypadek.

1. Nie sadzaj dziecka na blacie

Nie przyzwyczajaj małego dziecka do siadania na blacie – choć bywa to wygodne, bo pozwala dziecku na obserwację tego, to zachęca je w efekcie do wspinaczki na meble. Jeśli chcesz pokazać dziecku jak się przygotowuje jedzenie, skorzystaj z wysokiego krzesełka z którego mały kucharz będzie się mógł bezpiecznie przyglądać.

Aby dodatkowo zniechęcić dziecko do zaglądania na kuchenny blat, postaraj się zapewnić mu dostateczną ilość interesujących je przedmiotów w niżej położonych miejscach lub wydziel mu własną przestrzeń. Nie zostawiaj jedzenia na stole czy blacie na którym przygotowujesz posiłek, a już na pewno nie w sąsiedztwie noży, wałków i innych ciężkich bądź ostrych narzędzi kuchennych. Sięgając po jedzenie nawet świadomy zagrożenia przedszkolak może ulec chęci sprawdzenia co się stanie gdy dotknie się palcem ostrza wielkiego noża.

2. Gotują tylko dorośli

Nie pozwalaj dziecku zaglądać do garnków stojących na kuchence, ani samodzielnie włączać kuchenki. Podczas wspólnego gotowania pilnuj, by nie zbliżało się ono do kuchenki.

Jeżeli chcesz pokazać dziecku jak się gotuje woda, to posadź je na wysokim krzesełku do karmienia albo postaw na taborecie, ale w bezpiecznej odległości. Podczas smażenia ciekawskie dziecię posadzone na krzesełku odsuń jeszcze dalej niż zwykle (tłuszcz lubi pryskać!). Chociaż tu akurat, wyjątkowo, polecałabym usunięcie dzieci z kuchni lub odstawienie ich z zabawkami w najdalszy kąt – gorący tłuszcz jest naprawdę bardzo niebezpieczny. 

Bezpieczne smażenie

Patelnię na palniku należy układać tak, aby uchwyt nie wystawał poza kuchenkę. W przeciwnym razie kręcąc się w pobliżu możemy niechcący wszystko strącić. To samo dotyczy rondelków.

Do obracania i mieszania potraw używamy drewnianych łyżek i łopatek (ewentualnie z nietopliwego tworzywa). Takie przedmioty się nie nagrzewają, a dodatkowo nie niszczą powłoki naczynia.

Dla mnie było to oczywiste od zawsze, ale dla mojego męża i paru znajomych jest to prawda oświecona, którą poznali dopiero niedawno.

3. Nie dawaj dzieciom tłukących się naczyń

Wszystkie tłukące się talerze, kubki, szklanki, miseczki i inne elementy zastawy stołowej trzymaj zawsze w szafkach powieszonych nad blatem do których dziecko ma ograniczony dostęp.

Najlepiej jednak zaopatrz się w nietłukącą zastawę. Niestety nie wszystkim się ona podoba. Podobnie jak plamoodporne obrusy – mnie NIE zachwycają, choć faktycznie ułatwiają życie. Dziecko z czasem i tak trzeba będzie nauczyć nie-tłuczenia i nie-plamienia, bo zakładam, że czasem będziecie odwiedzać znajomych, ale na to przyjdzie czas dopiero w okolicy drugich urodzin.

Maleńkie dzieci są naprawdę szybkie i mało zgrabne. Odwrócisz się na chwilę żeby sięgnąć po łyżeczkę, a tu pac! I do sprzątania masz nie tylko rozrzucone jedzenie, ale i rozbity talerz.

W kwestii bezpieczeństwa w kuchni dodałabym również jako niedopuszczalne zostawianie talerzy na brzegu blatu w taki sposób, że przebiegające obok dziecko może je strącić. W razie takiej sytuacji pamiętaj, że to nie wina dziecka, ale dorosłego, który powinien był to przewidzieć.

4. Naucz dziecko bezpiecznego obchodzenia się z nożem

Ostre noże chowaj zawsze do szafki. Zasada ta dotyczy również robotów kuchennych, blenderów i wszystkich innych urządzeń z nożami, nożykami i ostrzami, którymi dziecko może się pociąć.

Mimo zachowania wszelkiej ostrożności i skrupulatnego dbania o chowanie ostrych narzędzi, pamiętaj, że dziecko widząc Cię z nożem w ręce, może chcieć Cię naśladować. Z tego powodu przygotowując kolację pokaż dziecku jak bezpiecznie posługiwać się nożem. Nie oblizuj noża, nie krój chleba w powietrzu ani bezpośrednio na blacie (deska do krojenia służy do… krojenia!). Świeć przykładem. Pamiętaj, że małe dziecko uczy się przez naśladowanie.

Dobrym pomysłem jest również wręczenie dziecku tępo zakończonego nożyka do smarowania pieczywa. Nie odpuszczaj zasad bezpiecznego używania noża ani sobie, ani dziecku i traktuj go tak, jakby był najostrzejszym nożem świata, a dzięki temu Twój maluszek nabierze za młodu dobrych nawyków.

5. Zapoznaj malucha z gorącymi przedmiotami

Zademonstruj dziecku różnicę pomiędzy gorącym a zimnym, zanim ono samo ją odkryje przypłacając to doświadczenie oparzeniem.

W tym celu pozwól raczkującemu dziecku dotknąć zimnego garnka i piekarnika, a chwilę później pokaż, że staje się on coraz bardziej ciepły. Nawet malutkie dzieci czują niepokój widząc takie czary, ale dzięki temu stają się ostrożniejsze.

Przy okazji poznawania gorących przedmiotów w kuchni zapoznaj swoje dziecko również z czajnikiem elektrycznym i ekspresem do kawy pokazując, że wydobywa się z nich wrzątek. Zadbaj również o to, by stały one odpowiednio daleko od brzegu, aby dziecko do nich nie sięgnęło i nie poparzyło się.

6. Wstaw drzwi do kuchni

Czasami, gdy w kuchni dużo się dzieje (święta, imieniny, robienie przetworów itp), najlepiej po prostu pozbyć się malucha z kuchni dla jego własnego bezpieczeństwa. Z myślą o takich sytuacjach drzwiom do kuchni mówimy zdecydowane TAK!

Nie przejmuj się trendami w urządzaniu mieszkania. Najważniejsze jest bezpieczeństwo Twojego dziecka, a to czy aktualnie są w modzie kuchnie zamknięte czy otwarte. Kuchnia zamykana na drzwi to nie tylko możliwość ukrycia bałaganu przez wścibskim okiem gości, ale i odcięcia malucha od niebezpieczeństwa, gdy jesteś zbyt zajęta, by mieć go na oku.

7. Chemia kuchenna poza zasięgiem dzieci

Czy w Twoim domu kosz na śmieci znajduje się pod zlewem? Zapewne tak. I dobrze. Zawsze to lepiej niż gdyby stał luzem na środku kuchni, a maluch miał do niego stały dostęp. Ale czy jesteś pewna, że nie schowałaś w tej samej szafce środków czystości takich na specjalne okazje?

Granulki do udrażniania rur, płyn do czyszczenia piekarnika i usuwania tłuszczu, płyn/tabletki do zmywarki i mleczko do czyszczenia, a nawet płyn do podłóg mają w większości śliczne, kolorowe opakowania. Niestety spożycie któregokolwiek z nich może mieć bardzo poważne konsekwencje dla zdrowia.

Najlepiej takie środki chemiczne schować gdzieś wysoko albo chociaż w szafce wyposażonej w zamykane drzwiczki. Pierwsze rozwiązanie jest oczywiście dużo lepsze, bo nie musisz się później zastanawiać – zamknęłam te drzwiczki czy nie zamknęłam?

8. Pochowaj wszystkie kable

Istną zmorą w naszym domu są zwisające kable od ładowarek za które często ciągnie Gabrysia. Na szczęście żaden z nich nie jest kablem od czajnika pełen wrzącej wody. Albo od wielkiej i ciężkiej mikrofalówki, która spadając na podłogę mogłaby ją przygnieść. Brrr… aż strach pomyśleć co by się mogło stać!

Puść wodze fantazji i zastanów się co jeszcze Twoje dziecko może zrobić przy pomocy kabla. Zapewniam Cię, że przegryzienie kabla pod napięciem albo owinięcie go sobie wokół szyi to dopiero początek zabawy. Postaraj się więc, aby w Waszym domu nie zwisały żadne kable.

9. Nie używaj obrusów i cerat

Nie wiem jak Wam, ale mnie gorąca herbata, obrus i dziecko kojarzą się z przestrogami. „Nie baw się pod stołem” i „tylko uważaj, żebyś nie pociągnęła za obrus”.

O tym, jak szybko szklanka (razem ze zwisającą ze stołu serwetą) znika ze stołu przekonałam się na własne oczy kiedy Tofik był mały. Tofik dzieckiem nie jest, ale za swoich szczenięcych lat wykazywał wprost niepojętą miłość do ciągnięcia za obrus. Od tamtej pory na naszym stole goszczą tylko i wyłącznie małe serwetki i bieżniki.

Zwisające obrusy wyciągam z dna szafy tylko na wielkie imprezy, ale tylko wtedy gdy wiem, że małych dzieci będzie nie więcej niż dwoje. Kiedy za stołem siedzi jedno czy dwoje małych dzieci oraz kilkanaście dorosłych osób, to prawdopodobieństwo, że ktoś w porę zareaguje, jest dużo większe. Przy większej ilości maluchów kładę na stół tylko małą serwetę.

10. Nie zostawiaj dziecka w kuchni bez opieki

Postaraj się by dziecko NIE przebywało w kuchni bez opieki. Zadbaj, by nie miało tam czego szukać zostawiając picie i przekąski na czas zabawy  na stoliku w pokoju. Nie zostawiaj też zabawek dziecka w kuchni.

Złamanie tej zasady grozi w najlepszym wypadku sprzątaniem po świetnej zabawie takiej jak na zdjęciu poniżej.

Dziecko-samo-w-kuchni

Kiedy jest dobry czas na wprowadzenie tych zasad?

Zasady bezpiecznego korzystania z kuchni najlepiej wprowadzać jak najwcześniej. Nawet jeśli nie masz jeszcze dzieci ani nawet nie jesteś jeszcze w ciąży. Może się okazać, że będziesz musiała „popracować nad mężem” (jak ja). Taki wysiłek się opłaci, bo potem będzie przykładem dla dzieci, ale jednak zanim się tak stanie, to minie trochę czasu ;)

Pamiętaj, że im wcześniej nabierzesz dobrych nawyków, tym łatwiej będzie Ci zachować bezpieczeństwo, gdy maluszek będzie już wesoło brykał po świecie.