Co-to-jest Pinterest?!

 

pinterest

Your Design / Shutterstock.com

Pinterest to w Polsce ciągle jeszcze bardzo mało popularny serwis. A szkoda, bo odkąd go poznałam, zawładnął moim sercem, umysłem i czasem. Sprawił, że przestałam nawet oglądać czasopisma o wnętrzach i zaczęłam znacznie rzadziej korzystać z porad wujka Google.

O co w tym całym Pintereście chodzi?

Pinterest jest serwisem społecznościowym przeznaczonym do kolekcjonowania treści wizualnych. Nie dość, że brzmi strasznie, to jeszcze nic konkretnego nie mówi.
Prościej mówiąc, Pinterest jest zbiorem tablic ze zdjęciami, z których każde jest linkiem do jakiejś strony. Tworzy to przebogatą bazę zdjęć.
Każdy użytkownik Pinteresta może przypiąć (przypinować) do swojej tablicy dowolne zdjęcie znalezione w internecie. Zebrane w ten sposób zdjęcia to tzw. piny. Zdjęcia te mogą być później „przepinowane” na tablice innych użytkowników. Ot i cała filozofia.

Historia Pinteresta

O tym jak dużym serwisem jest Pinterest świadczą liczby.

Pinterest powstał w marcu 2010 roku w Stanach Zjednoczonych (w tym samym miesiącu co Instagram). Pinterest jest 36. najpopularniejszą stroną internetową na świecie. W Polsce z Pinteresta korzysta ok. 1,5 mln użytkowników miesięcznie (~8% mieszkańców i rośnie). Jest jednym z najszybciej rozwijających się portali społecznościowych. Pod tym względem przegonił FacebookaTwittera, a ustąpił pola Google+.

Początkowo Pinterest był dostępny tylko dla wąskiego grona użytkowników zaproszonych przez znajomych. Jednak i to nie stanowiło przeszkody do założenia tam konta, bo na stronie głównej serwisu można było sobie takie zaproszenie samemu wygenerować. Obecnie nie potrzeba już żadnych zaproszeń, serwis jest ogólnodostępny i właściwie jedyną przeszkodą może być jego nieznajomość.

W marcu 2015 roku wartość Pinteresta jest szacowana na 11 mld USD.
Dla porównania Instagram jest wart ok. 35 mld USD, a Facebook ok. 200 mld USD.

Po co więc ten cały Pinterest?

Można by powiedzieć, że Pinterest to takie miejsce, gdzie zbieramy interesujące nas zdjęcia. Bardzo popularne jest traktowanie Pinteresta jak wyszukiwarkę zdjęć celem umieszczenia ich potem na swoim blogu lub stronce. Niestety nie zawsze jest to zgodne z prawami autorskimi, ale nie będę Was tu zanudzać, bo nie o tym miał być wpis.

Używanie Pinteresta tylko do obejrzenia zdjęć związanych z interesującym nas tematem to tylko jeden ze sposobów korzystania z niego. I nie mam tu na myśli dodawania własnych zdjęć z dysku jak na Instagramie, czy też dodawanie własnych pinów z odwiedzanych stron.

Pinterest umożliwia wyszukiwanie interesujących stron powiązanych tematycznie z naszymi zainteresowaniami. Nie wszyscy wiedzą, zdjęcia przypinane do tablic są tak naprawdę linkami do stron, z których pochodzą. Wystarczy kliknąć dwa razy w fotkę albo poszukać przycisku „Odwiedź stronę” i już jesteśmy w serwisie, w którym jest mnóstwo podobnych zdjęć! Jest to bardzo przydatna funkcjonalność, gdy szukamy inspirujących wnętrz czy stylizacji.

Do czego można wykorzystać Pinterest?

Pinterest jest nieskończonym źródłem inspiracji w każdej dziedzinie!

Osobiście najczęściej używam Pinteresta do wyszukiwania wzorów do szydełkowania i przeglądania wnętrz. Do tej pory żeby nie tracić czasu na przeczesywanie internetu kupowałam magazyny typu „Cztery kąty”, „Moje mieszkanie” itp. Miałam ich całkiem pokaźny stosik, ale wyrzuciłam je wszystkie po odkryciu Pinteresta!

Mąż „zakochał się” w pinach z cytatami. Utworzył sobie z nich m.in. własną tablicę motywacyjną.

Tutaj mam wszystko, czego potrzebuję: miliony zdjęć, wyszukiwarkę i linki do serwisów, które uważam za godne odwiedzenia. A to wszystko dostępne za darmo i z każdego komputera, tableta czy smartfona – wystarczy się zalogować!

Ciągle zdarza mi się, oglądając jakieś ciekawe zdjęcie, że idę po więcej do strony skąd pochodzi dany pin. Szczególnie gdy w opisie jest napisane, że zdjęcie pochodzi z artykułu „31 sposobów na urządzenie domu, gdy masz za dużo kasy” (kupa śmiechu!)

Oczywiście, jak każdy inny serwis społecznościowy, Pinterest również daje możliwość wyróżniania pinów i obserwowania innych użytkowników, którzy mają ciekawe piny. Można również przeglądać ich tablice w poszukiwaniu podobnych pinów lub zacząć je obserwować.

Jakie tablice warto obserwować?

Szczególnie warte obserwowania są tablice zawierające piny ściśle związane ze sobą tematycznie (np. „tipi dla dzieci” czy „pomysły na aranżacje skosów na poddaszu”). Wtedy możemy mieć pewność, że właściciel obserwowanej tablicy dorzuci do niej coś, co nas naprawdę zainteresuje.

Zauważyłam, że obserwowanie tablic typu „kuchnie” lub „zabawki” jest stratą czasu. Kilka pinów wartych obejrzenia, a reszta kompletnie w innym guście. Lepiej poszukać tablicy, która nas naprawdę interesuje, na przykład: „biała kuchnia” lub „nowoczesna kuchnia”. Wtedy są większe szanse, że kolejne piny, o których będziemy powiadamiani trafią w nasz gust i zainteresowania.

Co poza zdjęciami można znaleźć na Pintereście?

Ponieważ Pinterest jest bardzo popularny na Zachodzie, właściciele najróżniejszych stron internetowych zauważyli już drzemiący w nim potencjał i robią co mogą, by ich piny (= linki do ich artykułów) się tam znalazły.

Oprócz inspiracji modowych, wnętrzarskich, zdjęć z różnych zakątków świata i wszystkiego czemu tylko da się zrobić zdjęcie, warto również zwrócić uwagę na piny prezentujące artykuły.
Po wpisaniu w wyszukiwarkę na Pintereście frazy: „dziecko” lub podobnej, oprócz zdjęć dzieci, ubrań, wózków i tym podobnych, najwięcej pojawi się oczywiście zdjęć słodziutkich, malutkich bachorków. Pojawią się jednak również piny tego typu:

51 rzeczy, które dzieci muszą wiedzieć przed przedszkolem

W ten sposób można znaleźć wiele ciekawych blogów i stron, których pewnie w google nigdy byśmy nie znaleźli. Bo kto z nas wpisałby „51 things your kids need to know before kindergarten” w wyszukiwarkę? :)

Inny sposób wykorzystania Pinteresta to przeglądanie pinów z jedzeniem. Część z nich może was zaprowadzić do naprawdę wartościowych serwisów i blogów kulinarnych, których odkrycie zajęłoby Wam pewnie sporo czasu.

Indyk w pomarańczach

Spotkaliście się już wcześniej z Pinterestem?
A może macie już jakieś odkrycia z nim związane, którymi chcielibyście się podzielić w komentarzach?

 

Wolisz tradycyjne inspiracje?

Urządzamy pokój dla dziecka – inspiracje

Przegląd gier edukacyjnych – literki

Świąteczne pomysły na prezenty dla dzieci

Inspirujące DIY

  • Kocham Pinteresta! Cholerstwo uzależnia! <3

  • Uwielbiam pinteresta i przechowuję w nim masę inspiracji :)

  • Piotr Jędrzejko

    Ooo fajne nie znałem tego

  • Muszę się właśnie oswoić z tym serwisem, a Ty mnie do tego przekonałaś :)

  • Pingback: 5 typów pani domu - Blog Parentingowy Tygrysiaki.pl()

  • Pingback: Klub zakupowy Westwing - Blog Parentingowy Tygrysiaki.pl()

  • Pingback: Indiański kącik dla dziecka - Blog Parentingowy Tygrysiaki.pl()

  • Marzena

    Muszę przyznać, że nadal się zastanawiam i mam wątpliwości, co do tego serwisu. :)

    • Nie wiem z czego wynikają Twoje wątpliwości, ale może warto tam zajrzeć mimo wszystko ;)

  • Dariusz

    tylko dlaczego ten cały pinterest wymusza rejestrowanie się a jeśli nie chcesz to blokuje możliwość obejrzenia zdjęć,jakichkolwiek ?!
    Kolejny naciągacz na kasę z reklam ?!
    to zwykły sh. eet.

    • Pinterest wymusza rejestrację, bo jego podstawową funkcją jest możliwość przypinania zdjęć na swojej tablicy – tak jakby zapisywania zakładek (pinów) w tematycznie uporządkowanych folderach (tablicach). Bez rejestracji nie dałoby się tego zrobić ;)

  • Trochę głupi serwis. Każdy może wejść w grafikę google lub grafikę binga i może pobierać tematycznie dowolne zdjęcia. Po co komu pinterest?

  • Pomocna

    A ja się wkurzyłam. Znalazłam super bluzę w google grafika. Klikam: „odwoedź stronę”. Normalnie mnie przekierowuje do sklepu… Nie tym razem. :( Przekierowało mnie na Pinterest. I guzik cały. Nie dość, że się MUSZĘ zalogować, to co najwyżej mogę sobię tę bluzę przypiąć na tablicę, a jak chce ją kupić, to co? Na kij mi taki serwis?!?!

  • Właśnie staram się to rozłożyć na czynniki pierwsze :)