Zielone zabawki – propozycje prezentów

propozycje-prezentow-dla-dzieci

Czas pędzi tak szybko, że ledwo zrobiłam zestawienie pomysłów na prezent z okazji ubiegłorocznej Gwiazdki, a już minął rok i znowu zaczynamy nasz urodzinowo-świąteczny maraton prezentowy. Z tej okazji przygotowałam nowe propozycje prezentów dla dzieci w wieku Tygrysiaków, czyli w wieku 0-7 lat. 

W tym roku obiecałam sobie, że do tematu prezentów podejdę zupełnie inaczej. Ciągle mam jeszcze w pamięci wariackie bieganie po sklepach za czerwonym Transformersem, którego pod wpływem telewizyjnej reklamy zamówił w liście do świętego Mikołaja mój syn. Czerwony, plastikowy roboto-samochód prosto z chińskiej fabryki licencjonowanych zabawek kosztował ponad dwa razy tyle co jego żółty odpowiednik. Nie od dziś jednak wiadomo, że TEN święty spełnia wszystkie zachcianki grzecznych dzieci, więc tym razem też stanął na wysokości zadania. Z zaciśniętymi zębami, ale stanął.

Sytuacja ta ostatecznie przeważyła szalę na rzecz, nazwijmy to, slow play. Powiedzieliśmy sobie z mężem, że nigdy więcej nie damy się naciągnąć telewizyjnej reklamie i nie pozwolimy specom od marketingu wpłynąć na zawartość mikołajowego worka z prezentami. Cały rok staraliśmy się kupować bardziej świadomie i omijać szerokim łukiem plastik, tandetę i kicz, podsuwając dzieciom ponadczasowe zabawki.

Trzymając się tych założeń przygotowałam moje coroczne blogowe propozycje prezentów dla dzieci w wieku 0-7 lat. Wybierając kolejne rzeczy do umieszczenia na liście, brałam pod uwagę przede wszystkim to czy rozwijają one kreatywność, sprawiają radość i są produkowane z troską o środowisko*.

* Bez obaw! Nie są to więc zabawki zrobione ze starych butelek albo wydziergane ze sprutego swetra. Wybrałam głównie zabawki drewniane albo materiałowe (pluszaki), sprzedawane w opakowaniu z recyklingowego papieru ;)

Zielone zabawki dla niemowlaka

1. Mata edukacyjna Staw, Manhattan Toy

Mata edukacyjna to sprawdzony prezent dla malucha, który jeszcze nie umie samodzielnie siedzieć. Mata z grafiki powyżej jest wyposażona w lusterko, elementy szeleszczące, gryzaki i trzy pluszowe zabawki (żabka, żółwik i ważka), które nie są przymocowane na stałe.

Mata służy zazwyczaj niemowlakowi do zabawy i leżenia na podłodze zamiast zamiast na kocyku. Jej przydatność kończy się wraz z nabyciem umiejętności raczkowania, a najpóźniej wraz z końcem okresu niemowlęcego. W tym przypadku mata jest w formie stawu, co sprawia, że nadaje się ona do zabawy również dla przedszkolaka. Staw będzie pięknym elementem dekoracyjnym pokoju kilkulatka albo nietypową podłogą w namiocie-tipi. Dywan ze stawem – tego jeszcze nie było ;)

2. Liść z nasionami orkiszu Baby Nature, Trudi

Bardzo spodobał mi się ogrzewacz w kształcie liścia z wyjmowaną wkładką z nasionami orkiszu. Jest to połączenie małego termoforu z zabawką-szmacianką, którą uwielbiają niemowlęta.

  •  Termofor
    Po ogrzaniu znajdujących się wewnątrz nasion służy do robienia ciepłych okładów, na przykład na bolący podczas kolki brzuszek.
    Ogrzewacz posiada wnękę, w którą wsuwa się bawełniany worek wypełniony nasionami. Dodatkowe zabezpieczenie nasion stanowi hermetycznie zamknięta folia, która chroni nasiona przed wilgocią i ewentualnym zjedzeniem. W celu podgrzania nasion należy wyjąć woreczek z zabawki i włożyć go na 3-5 minut do nagrzanego do 100 stopni Celsjusza piekarnika. Nasiona można ogrzewać również na kaloryferze albo w mikrofalówce.
  •  Przytulanka
    Po wyjęciu nasion ze środka, ogrzewacz może służyć jako ulubiona przytulanka malucha. Moje wprawne oko matki od razu zauważyło supełki na ogonku liścia oraz uszko i wystającą czapkę elfa – elementy wręcz stworzone do tarmoszenia i gryzienia, które moje najmłodsza córeczka uwielbia.

Liść ma wymiary około 25 x 17 cm. Jest więc wystarczająco mały, by niemowlę mogło się nim swobodnie bawić (bez ryzyka zaplątania czy uduszenia) i dostatecznie duży, by szybko go zlokalizować albo zauważyć jak wypadnie z wózka na spacerze.

Dostępny jest również ogrzewacz-biedronka.

3. Arka Noego pełna zwierząt do sortowania, Sevi

Arka Noego marki Sevi to połączenie sortera i zabawki, które posłużą dziecku przez co najmniej kilka lat. Wytrzymałe drewniane figurki i rozkładana arka przeznaczone są dla dzieci od 2 lat.

Ta ponadczasowa, ekologiczna zabawka idealnie spełnia moje kryteria. Wielbicieli klasyki zainteresuje z pewnością fakt, że Sevi to najstarszy w Europie producent drewnianych zabawek, którego historia sięga 1831 roku.

4. Klocki dźwiękowe dla maluchów Szczęśliwy Dzień, Trudi

Welurowe kostki z metkami dla niemowląt. Idealne do rzucania, tarmoszenia i burzenia wieży zbudowanej przez mamę 😉 Zabawę dodatkowo uatrakcyjnia grzechotka, piszczałka i szeleszczące ścianki kostek. Co najważniejsze, kostki stymulują zmysł dotyku, wzroku i słuchu, ale w sposób umiarkowany, bez nadmiaru bodźców i rozdrażnienia.

Pluszowe kostki i piłeczki doskonale nadają się do gry w zbijaka czy trafianie do celu. Rzucanie miękkimi kostkami w domu jest całkowicie bezpieczne.

5. Sensoryczny Odkrywca, Manhattan Toy

Bardziej zaawansowana wersja kostek sensorycznych. Różne kształty (piłka, ostrosłup i sześcian), materiały (sztruks, plusz lub zamsz) i kontrastowe, żywe kolory polecam tym, którzy od małego chcą rozwijać w dziecku matematyczne zdolności 😉

Piszę to bez cienia ironii, z ukłonem w stronę mojego męża i innych urodzonych matematyków.

6. Skwish, Manhattan Toy

Skwish to grzechotka, gryzak i zabawka do nauki chwytania w jednym. Ta intrygująco wyglądająca bryła jest bezpieczna dla małego dziecka i ekologiczna, bo została wykonana z drewna kauczukowego i pomalowana nietoksycznymi farbami na bazie wody.

Skwish’em można dowolnie manipulować i zgniatać, a on zawsze powraca do wyjściowej formy. Korale ślizgają się delikatnie grzechocząc, co dodatkowo umila zabawę. Aż żal oddawać ją dziecku…

Gry i zabawy zręcznościowe

W tym miejscu chciałabym Wam pokazać gry i zabawki, które pomagają rozwijać u dzieci motorykę, ale również pamięć, wyobraźnię przestrzennąlogiczne myślenie. Spośród bogatej oferty wybrałam tutaj rzeczy, którymi można się bawić (i uczyć) na wiele sposobów przez długi czas.

1. Książka magnetyczna układanka „Wiosna, lato, jesień, zima”, Sevi

Książka składa się z 75 magnesów4 plansz magnetycznych do układania obrazków. Drobne elementy wymuszają ćwiczenie sprawności paluszków i doskonalenia chwytania, a duża ilość rozmaitych elementów wzbogaca słownictwo dziecka. Zabawka może służyć też do nauki języków obcych, poprzez przyczepianie nazwanych przez nauczyciela elementów do obrazka.

Jest to bardzo fajna propozycja zabawy magnesami, szczególnie dla dzieci, które nie mają możliwości zorganizowania sobie takiej zabawy na lodówce. Jeśli uważacie, że przez zabudowaną lodówkę w kuchni Wasze dzieci mają zmarnowane dzieciństwo, to jest to świetna zabawka dla Was 😉

2. Arka Noego – zabawka zręcznościowa, Sevi

Zabawki i gry zręcznościowe goszczą w naszym salonie bardzo często, bo pozwalają nam na rodzinne granie już z trzyletnim dzieckiem. Jak wiecie, bardzo lubimy tradycyjne planszówki i szachy, ale ze względu na Gabę wybieramy mniej skomplikowane gry. Krótki czas rozgrywki i spektakularny upadek tworzonej konstrukcji w razie przegranej to najważniejsze czynniki, jakie bierzemy pod uwagę na tym etapie. Arka Noego idealnie spełnia te wymagania, a dodatkowo dostarcza dobrej zabawy, przy równoczesnym ćwiczeniu motoryki i kształtowaniu pojęcia równowagi.

Gra polega na układaniu zwierzątek na pokładzie bujającego się statku w taki sposób, aby żaden element nie spadł na ziemię. Zwycięża gracz, który ułoży najwięcej figurek bez zburzenia konstrukcji. O trudności zadania niech świadczy fakt, że tego typu zabawki innych producentów miewają oznaczenia dla dzieci od 5 lat. Po skończonej grze figurki zwierzątek mogą służyć do zabawy w zoo albo Arkę Noego również młodszym dzieciom.

3. Drewniane klocki konstrukcyjne, Sevi

Zestaw różnej długości deseczek, kilka kółek, a do tego śrubki, nakrętki i zestaw narzędzi: klucz francuski i śrubokręt. Dokładnie tak wyglądała jedna z trzech najlepszych zabawek mojego dzieciństwa. Kiedy mój syn skończył 3 lata, kupiłam mu taki sam zestaw konstrukcyjny. Od tamtej pory skręcamy i konstruujemy razem, bo ja (wstyd się przyznać) dopiero teraz odkryłam jak trzeba zamontować kółko tak, aby się swobodnie kręciło.

Drewniane klocki konstrukcyjne to mój faworyt. Gorąco polecam! ♥

4. Deska do krojenia warzyw i owoców, Sevi

Deska do krojenia warzyw i owoców to, pomimo swojej prostoty, jedna z najbardziej wszechstronnych zabawek jakie znam.
Po pierwsze służy ona do nauki krojenia i bezpiecznego posługiwania się nożem. Po drugie, a w naszym domu przede wszystkim, jest to doskonała pomoc do zabaw matematycznych: łączenia w pary podobnych elementów, liczenia czy znajdywania brakujących elementów (rozkładamy wszystkie elementy na tacy i chowamy jeden z nich, a druga osoba ma powiedzieć czego brakuje).

Ach, zapomniałabym… warzywa i owoce to również rekwizyty do zabawy w gotowanie 😉

5. Marchewkowe memory, Sevi

Nowa wersja popularnej gry Memory. Tym razem zamiast kilkudziesięciu kart z obrazkami, mamy 6 wymiennych plansz o różnym stopniu trudności i 20 drewnianych marchewek do odsłaniania obrazków. Aby odsłonić obrazek, trzeba chwycić za natkę marchewki i wyciągnąć ją, co ćwiczy precyzyjne ruchy ręką i chwytanie.

Bardzo lubimy grać w Memory, ale nie lubimy sprzątać rozsypanych kart i sprawdzać czy żadna z nich się nie zgubiła. W wersji planszowej ten problem znika, a pozostaje jedynie dobra zabawa i uciecha dzieci, gdy znowu nie mogę zapamiętać gdzie co leżało ;)

Przedszkolaki – słodziaki

Szukasz prezentu dla kilkuletniej dziewczynki? Oto mała ściąga rzeczy, które uwielbiają czterolatki. Ta grafika powstała na prośbę mojej starszej córki, która uwielbia wróżki, długowłose księżniczki, kotki i słodkości.

Upodobania mojej córki to nie jedyny powód umieszczenia tutaj zabawek inspirowanych codziennością – drewnianych ciastek, pluszowego kotka z akcesoriami do opieki i zestawu lekarskiego. Wszystkie one służą przecież do zabawy w odgrywanie ról. Zabawa w gotowanie czy sklep to ulubione zajęcie przedszkolaków, które oprócz rozrywki przynosi dodatkowo mnóstwo korzyści dla ich rozwoju społecznego. Dzięki temu dzieci oswajają się z codziennymi sytuacjami, w których uczestniczą w domu, podczas zakupów czy u lekarza. Wierne naśladowanie zachowań dorosłych to tylko część zabawy przeplatanej sporą dawką wyobraźni.

1, 2. Zestawy deserowe Słodka lodziarniaPyszne słodkości, Sevi

Solidny zestaw do zabawy w pieczenie ciastek, kawiarnię albo przyjęcie urodzinowe. Aż chciałby się rzec, że nie ma to jak pyszne, drewniane ciasteczko z kremem. Albo lód ;)

3. Kotek z transporterem, Trudi

Pluszowy kotek z klatką do przenoszenia i szczotką służącą do pielęgnacji futerka. Może i dziecko nie wyczesze nią wiele sierści, ale przynajmniej nie będzie myślało, że zwierzątko w domu to tylko przyjemność głaskania.

4. Zestaw lekarski Mały doktor, Sevi

Zabawa w lekarza to ulubiona zabawa niektórych dzieci, szczególnie tych, które często odwiedzają swojego lekarza. Szykowna pomarańczowa walizeczka jest wypełniona lekarskimi akcesoriami do badania i leczenia pluszowych pacjentów. Co ważne, akcesoria są drewniane – ekologiczne i ponadczasowe. Takim zestawem, w przeciwieństwie do zestawu z cienkiego plastiku, można się bawić przez kilka lat, a później przekazać go młodszemu rodzeństwu.

5. Motylek Melissa, Manhattan Toy

Miękka lala z odpinanymi skrzydełkami. Melissa ma na nogach baletki, co bardzo spodobało się mojej zafascynowanej tańcem i baletem córce.

 

wesoły-krecik-trudi

Niesamowite maskotki Trudi

Pluszaki są nieodłącznym elementem wspomnień mojego dzieciństwa. Któż z nas nie miał w domu ulubionego, sponiewieranego misia, któremu powierzał wszystkie swoje radości i troski? A może oprócz tego ulubionego misia mieliście też pięknego, kolorowego pluszaka, który przyciągał wzrok kolegów i koleżanek, budząc zawsze ogromne zainteresowanie?

Ja miałam jedno i drugie, ale mój mąż miał tylko swojego ukochanego Paputka. Pewnie dlatego, gdy tylko został ojcem, kupił sobie półmetrowego Krecika, postawił go na honorowym miejscu. Do dzisiaj spogląda na niego wzrokiem człowieka, który spełnił największe marzenie swojego dzieciństwa i stanowczo zabrania bawić się nim naszym dzieciom.

Pluszaki jak w naturze

Maskotki Trudi wyglądem przypominają prawdziwe zwierzęta, co jest dla mnie bardzo ważne. Zawsze zwracam uwagę na to, by pluszowe zwierzątka dla dzieci nie miały bajkowego charakteru, a ich kolory przypomniały te w naturze. Wzięło się to pewnie stąd, że sama bawiłam się pluszowymi miniaturkami zwierząt, które mama przywiozła mi na początku lat 90. z Włoch. Najprawdopodobniej były to właśnie pluszaki Trudi ;)

Jeśli chcecie spełnić czyjeś (swoje albo dziecka) marzenie o bajecznym pluszaku już dziś, to polecam Wam piękne maskotki marki Trudi. Nie dość, że wyglądają jak żywe, to jeszcze ubarwią dzieciństwo Waszych dzieci, żeby na stare lata nie musiały kupować sobie pluszaków 😉

Zobaczcie, jakie cudeńka znalazłam.

Oto lista linków, gdzie możecie je znaleźć:

Kolejna porcja linków, gdzie możecie je znaleźć:

Pluszaki-robaki dla małych przyrodników

Twoje dziecko spędza latem czas na zewnątrz biegając po trawie i łapiąc do wiaderka chrząszcze, biedronki i różne robaki? Pewnie ucieszy Cię wiadomość, że  Trudi z myślą o małych przyrodnikach przygotowała serię Idurt – stworzoną z pluszowych insektów.

Są wśród nich widoczne na grafice:

Wszystkie te robaki-maskotki zachwycają mnie szczegółami budowy. Myślę, że dzięki temu dzieci i rodzice dowiedzą się, że ten zabawny czerwony języczek komara to tak naprawdę aparat ssąco-kłujący albo po co mucha ma takie wielkie oczy (tego Wam nie zdradzę).

Jeśli chcesz zobaczyć więcej zabawek, zajrzyj do sklepu internetowego Zielone Zabawki. Znajdziesz tam zabawki znanych marek, które postanowiły połączyć dobrą zabawę z dbałością o środowisko, m.in.: Goki, Sevi, Trudi, Janod, Bajo, Djeco czy Manhattan Toy.

zielone-zabawki-kolaż

Artykuł powstał we współpracy ze sklepem internetowym zielonezabawki.pl.

  • Jak znam mojego syna, to pewnie najbardziej by mu się spodobały te robaki :)

  • Całkiem spore zestawienie :) Strasznie mi się spodobały te kolorowe warzywka :)

    • Mnie też się bardzo podobają i zawsze mnie zastanawia dlaczego za naszych czasów takich nie było. Drewno było, rzepy były… chyba tylko pomysłu nie było ;)