Nie mogę patrzeć na swoje dziecko!

Pamiętam jak rok temu skarżyłam się tutaj, że moja córka mnie nie słucha. Byłam przybita i smutna, a łzy spływały mi po policzkach. Ta mała złośnica znowu mnie podrapała, wrzeszcząc przy tym tak, że obie prawie ogłuchłyśmy. Na koniec, pomimo wcześniejszego zarzekania się, że tym razem będę nieugięta, sama złamałam zakaz, od którego zaczęła się ta cała awantura. Czułam się okropnie. Nie dość, że znowu postawiła na swoim, to jeszcze robiła ze mną, co chciała. Usiadłam wtedy w kącie i popłakałam się. Bałam się kolejnego starcia. Moja niechęć do całej tej sytuacji były tak wielkie, że z trudem mogłam patrzeć na moje własne dziecko. Najgorsze jednak było to, że ten sam schemat powtarzał się w kółko. Od rana do wieczora toczyłyśmy ze sobą wojnę. Najpierw podjazdową, polegającą … Czytaj dalej Nie mogę patrzeć na swoje dziecko!